Druga szansa „Też nie przepadam za szpitalami” – po odcinku 3

Padam na twarz, ale muszę coś napisać – bo jak nie po emisji telewizyjnej, to już pewnie wcale 😉
Ale nie będę się rozpisywać nad wydarzeniami z trzeciego odcinka – bo doprawdy nie ma nad czym…

Monika porzuciła pracę, jednak po krótkiej rozmowie z przesympatyczną Jadwigą szybko wróciła do bycia salową.

Scenarzyści wybielają postać byłej menadżerki. Nie przyszła do pracy bowiem: strasznie boli ją cierpienie ludzi znajdujących się w szpitalu, nie może patrzeć na ich męczarnie, nie wie jak pomóc… Bidula 🙂
A może po prostu nie jest przyzwyczajona do wywijania szmatą na kiju i podawania kaczki? Kilka dni temu zamieniła wysokie szpile na obuwie medyczne, a piękną garsonkę na niewyjściowe ubranie robocze. Może tak po ludzku –  nie chce jej się sprzątać? Przecież wiemy, że ma większe aspiracje i możemy zrozumieć, że nie ma ochoty odgrzybiać prysznica 😉

Jakub romansuje z głupiutką, ale ładną gwiazdką filmową i powoli ma jej dość.
Do agencji dołączyła znienawidzona konkurentka z pieniędzmi na nowy serial.

Lekarz, który dzień wcześniej obraził pracownicę nagle, z własnej inicjatywy postanawia ją ratować przed kuratorką narażając na szwank karierę.
Już widzę jak przełożeni w Polsce stają murem za stażystami, czy osobami, które zmuszane są odrobić kary nałożone przez Sąd.
(Takie rzeczy RACZEJ robi się po wielu latach znajomości, wspólnej pracy i tylko dla osób, które się lubi i darzy szacunkiem).

Był wątek szpitalny. W zamierzeniu smutna historia kobiety, która musi zgodzić się na oddanie narządów męża. Finał nie był żadnym zaskoczeniem (Oczywiście widownia dostała scenki tylko po to, aby po raz kolejny zrozumieć jakim dobrym człowiekiem jest Borecka 😉
Mam wrażenie, że po pierwszym sezonie Monika zostanie drugą Matką Teresą…

Kojarzę jeszcze kilka migawek: młody chłopak w barze, córka alkoholiczki, czy komornik u siostry.
Szczerze mówiąc nic ciekawego.

Byłam zadowolona z poziomu „Drugiej szansy” – do dzisiaj. Bo mówiąc krótko – wynudziłam się. I jeszcze robienie z bohaterów „kryształów o złotych sercach”, których MUSIMY polubić…

Muszę być szczerza – 1,5 bobra.
Jednak oglądam dalej i trzymam kciuki za odcinek czwarty.

14 odpowiedzi do “Druga szansa „Też nie przepadam za szpitalami” – po odcinku 3”

  1. A o oglądalności odcinka nr 2 nadal nic nie słychać. Próżno wyniku szukać w jakimkolwiek opublikowanym rankingu…

  2. Jak dla mnie to i tak o 1 bobra za dużo. W tym odcinku nie można pochwalić nikogo nawet Maja ostaszewska była mdła. Tez się zdziwiłam że bohater Świderskiego pogardza Borecka a za chwilę stawia swoją karierę na ostrzu noża dla niej.

  3. Adminko podoba mi się nawiązanie do Matki Teresy (może po prostu do Matki Boskiej Kożuchowskiej). Zrobiłaś mi dzień 🙂

  4. Powiem tak, że wątek szpitalny (od rozdawania żarcia na oddziale po zgodę na oddanie narządów) tak odbiega w tym serialu od realiów, że Na dobre i na złe to przy tym niemalże serial dokumentalny 😉 Nieźle się przez to uśmiałam, nie powiem.

  5. Mi się wydaje, ze Świderski wstawił się za nią, bo myślał, ze z jego winy nie przyszła, w końcu pogardził nią i nakrzyczał. Takie jest moje zdanie. A propos tego co napisała Ann, czemu wątek szpitalny odbiega od realiów? Moim zdaniem świetnie jest przedstawiony szpital. W NDiNZ właśnie jest przerysowany szpital, może nie watki lekarskie ale sam szpital

  6. Śledząc oglądalność „Prawa Agaty” zawsze na wirtualnemedia dawali wyniki oglądalności 3 pierwszych odcinków (2 dni po emisji 3 odcinka) i po zakończeniu sezonu. Myślę że tak będzie i w tym przypadku

  7. Czyli oglądalność szoruje gdzieś poniżej 2 mln. Gdyby było ponad 2 mln to już TVN by odtrąbił sukces, a skoro milczą… wniosek jest prosty. No, ale poczekajmy na zestawienie jakie – jak piszecie – zawsze po 3 odcinkach dostępne jest w wirtualnychmediach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *