Wiem, że już kolejny jest online, ale jakoś ostatnio nie wyrabiam się na zakrętach ;)
Druga szansa przed finałem zamyka niektóre wątki, inne jeszcze będą się rozkręcać z nadzieją na przyszłość.

Swenson zostaje na etacie. Anna przegrała o włos, a raczej o zdjęcie, które przyniósł konkurent.
Nie ma tego złego… Prezes zaraz znajdzie ciekawsze zajęcie dla narzeczonej.
Był piesek i pierścionek. Jednak najbardziej uroczy jest Jacek Braciak przyjmujący pozycję mistrza Zen ;)

Adam pocałował namiętnie sprzątaczkę.
Chciałabym, aby w przyszłym sezonie scenarzyści poświęcili więcej czasu tej relacji, bo jest cudna.

Brandonek zostaje w Polsce, a Alina wycofuje się z szantażu. Dziewczyna ma długi i nieciekawego partnera. Na szczęście to już koniec historyjki.
I jeszcze znalazła się koperta z pieniędzmi!
Do pełnego happy-endu brakuje powrotu Jagody.

Monika jak najlepszy śledczy ustaliła kto został nagrany przez Piotra.
To oczywiście Keller z astmą.
Do Bazy przybył ukochany tatko, który zaopiekował się ferajną. Borecka owszem i pizze kupi, czy pączka, przytuli, porozmawia, jednak zupy - czy innego ciepłego posiłku nie ugotuje ;)
Zastanawiałam się czy Szara w podobnych okolicznościach siedziałaby na czterech literach i słuchała o chemicznych eksperymentach… Myślę, że raczej obierałaby ziemniaki ;)

Oczywiście miałam rację co do przeszłości Niny/Dziadka i ich relacjach z siostrą.
Odbyło się pojednanie za sprawą nacisków Ksawerego.
Tak między nami to nie wybielajmy muzyka zbyt mocno. Gdyby chciał i się mocno uparł to do spotkania z jedyną córką mogło dojść dużo wcześniej.

Czekam na koniec akcji deweloperskiej.
Za Prezesów i Grzegorza
2,99 bobra.