Druga szansa – „W domu są gołąbki” po odcinku 11

Oj tam, oj tam 😉
Od pierwszego odcinka, w którym pojawił się tajemniczy prześladowca Moniki obstawiałam młodego pomocnika.
I OCZYWIŚCIE wyszło na moje.
Szkoda. Lubię być zaskakiwana.

Do finału coraz bliżej, a ja dzisiaj wynudziłam się jak mops.
Bo cóż się wydarzyło?

Sara dowiedziała się o niechlubnej przeszłości Kamila. W odwiedziny wpadli rodzice, którzy napili się dla zdrowia soku wiadomej marki i zostawili Dominika pod opieką prawowitej mamy.
Kolejna tajemnica przed nami. Ale ten wątek od dawna mnie nie interesuje.

Marcin zabrał Borecką do siebie, a wcześniej przeprowadził męską rozmowę (a raczej zamienił dwa zdania) z Adamem.
Swenson ma rację oceniając pracę policji. Czekam na jego prywatne śledztwo.

Czy kibicuję lekarzowi i agentce/producentce/byłej szefowej kanału? Ano nie. I to już wiecie od dawna.
W sumie to z niecierpliwością wyglądam nowego faceta.

Pani Jadzia za szybko uległa.

Na jej miejscu poczekałabym na jakiekolwiek deklaracje. Kryński senior kupił bukiet róż i wprosił się do wspólnego mieszkania. A ona biega za nim po mieście i mami obietnicą pysznych gołąbków. Dziadek ma okrutny charakter, a moja ulubiona salowa wyszła na desperatkę.

Ksawery spotkał się ze słynnym laryngologiem i przeszedł operację.
W kwestii pomylonego ucha zrobiłam mocne rozeznanie i babola nie ma.
Dowody:
Badanie


Tyle moi kochani.
Nie ma się nad czym rozpisywać.

Czekając na rozwinięcie akcji daję 1,5 bobra.
Bo w zasadzie nie mam za co więcej.

2 odpowiedzi do “Druga szansa – „W domu są gołąbki” po odcinku 11”

  1. faktycznie nudy, aż „ciekawe” co oni wymyślą w kolejnym sezonie, skoro już ten jest na siłę, totalnie.

  2. nie zgadzam się, odcinek był ok, ja bym dała 2,5 bobra, może po prostu od połowy sezonu wiemy, że to asystent jest stalkerem i dlatego ten odcinek nam się trochę dłużył, ja nie mogę doczekać się końcówki, wszyscy czekają aż zobaczymy konfrontację Moniki i asystenta. Tak ogólnie trochę przeciągnęli sprawę nękania Moniki ( o 1,2 odcinki) i dlatego nie ma już tego napięcia, a sezon był (mógł być) naprawdę dobry, bo to już nie tylko stroje i romanse ale dochodzą rzeczywiste problemy. Początek sezonu rewelacyjny, środek bez szału, czekam na końcówkę, jeszcze chciałabym też aby scenarzyści trochę przyłożyli się do dialogów, aby nie były takie nijakie, papierowe. Postać Marcina mnie denerwuje, on jest dobry dla Moniki, dba o nią, ale jest taki przyziemny, brakuje mu wariactwa, szaleństwa, entuzjazmu, który ma Monika i dlatego czekam na kolejnego faceta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *