Wszystko pięknie, wzruszająco itp.
Ale jak można proponować poważnej kobiecie małżeństwo, nie mając uregulowanych spraw z byłą żoną?
Oczywiście i już tradycyjnie happy-endu brak. Ukochana Piotra została przyłapana na lotnisku i wiosną będziemy świadkami utarczek i przepychanek.

Podobnie było z Kryńską, która utrudniała życie Marcinowi. Miejmy nadzieję, że scenarzyści nie podziałają metodą “Kopiuj-Wklej”.


Cieszyłam się na wiejski wątek Zeita. Po finale uważam, że zabrakło na to wszystko jakiegoś spójnego pomysłu i nijak nie jestem w stanie uwierzyć, że Jakuba i Kaśkę cokolwiek łączy.
Tu fircyk z zalotach kontra kury, później syn, a na deser ciągnik i rodzinna kolacja.
Szkoda. Zmarnowany potencjał.

Justyna pogodziła się z rodziną i wspólnie mogą muzykować. W zasadzie to można skończyć jej historię, a w to miejsce wprowadzić kogoś nowego ;)

Sara jest w ciąży. W końcu przejrzała na oczy i pogoniła absztyfikanta, skutecznie wybijającego się na “celebryckich” plecach.
Też niekoniecznie ciekawi mnie co przyniesie czas w jej przypadku.

Szkoda, że Prezes jedynie mignął, a drugi nawet na ułamki sekund nie pojawił się w trzynastej odsłonie. Tak jak pisałam onegdaj ;) Braciak i Topa mogą śmiało pociągnąć cały sezon. Proszę o więcej.

Doktor został oczyszczony z zarzutów, a adopcyjna matka postawiła na dobro Zosi.
Piąty sezon rozpocznie się walką o dziewczynkę. Bo wiemy, że Borecka nie popuści.
Co z romansem? (Kożuchowska ma nota bene pecha do całowania się z drapiącymi ;) Mimo wszystko brakuje mi rozmów, randek, podchodów… Rozumiem, że para postawiła na działanie w sprawie dzieci i ich “Bazy”, a to mogło zbliżyć.
Mam nadzieję, że nie rozpoczniemy od wspólnego mieszkania i deklaracji miłosnych. To nie ten czas i nie ta pora.Tym bardziej, że w tle czai się spodziewany powrót.

Miło, ciepło, muzycznie… Ale też dość przewidywalnie i mdło.
Za Finał Drugiej szansy 2,99 bobra.