Całkiem niezły odcinek przyznaję.
Jednak nadal dziwi mnie fakt niepowiadomienia Borysa o gwałcie. Taki szukanie igły w stogu siana bez wsparcia profesjonalisty może potrwać do finału ;)

I dlaczego Piotr nadal nie opowiedział ukochanej o działaniach Marty?

Odpuśćmy to sobie (na razie). Czas skupić się na pozytywach.

Jak to dobrze, że Ksawery porzucił karierę muzyczną i pozwolił Justynie wyjechać.
(Rozstania i powroty, smętne próby, czy pojedyncze występy, w których “mordowano” jedną piosenkę…)
Studia z łatką celebryty i niesprawiedliwa Profesor od mięśni, która będzie udowadniać, że syn Kryńskiego nie nadaje się na lekarza.
Na dodatek widzieliśmy jak pomówienia zniszczyły karierę Artura.
(Przy okazji pomyślałam sobie o “spin-offie”. Gdyby tak studentów wysłać do Rybnika? ;)

Polina ma męża psychopatę. Swensson dość szybko się poddał, ale myślę, że to nie koniec historii. Podejrzewam, że pobita kobieta wraz z synkiem niebawem zjawią się w Warszawie.
Do gry wkroczyła Anna, która będzie dzielić biuro z Adamem. Psa nadal mi żal.

Borecka wbiła się w wir pracy, a widzowie zostali uświadomieni co najlepiej się sprzedaje. Otóż bzdurki, plotki i pierdoły.
Na szczęście pokazała pazury.
Bardzo podobały mi się  wszelkie rozmowy z “podejrzanymi”. Nadal obstawiam Anielę, chociaż…
Zachowanie Elwiry jest zastanawiające. Czy tak reaguje kobieta sukcesu, świeżo po dużym awansie i z perspektywą zamieszkania w Paryżu?

Zdaję sobie sprawę z ilości tragedii przypadających na pojedynczego bohatera serialu, ALE uważam, że scenarzyści nieźle pokierowali wątkami i mają pomysły na rozwój postaci.
3,99 bobra.