Druga szansa „Zawsze mogę na Ciebie liczyć” – po odcinku 5

Już widzę na horyzoncie prapremierę, więc aby się niczym nie sugerować słów kilka najpierw, a później seans 😉

Monika mocno się zawzięła i już nie przebiera w środkach. Szkoda jedynie, że nadal nie wyznała prawdy Borysowi.
No cóż. W tym tempie tradycyjnie wszystko wyjaśni się w finale.

Ubolewam nad tym. Jesteśmy w połowie sezonu, więcej nie będzie, a zamiast obserwować rozwój innych postaci poświęcamy czas i energię na łapanie sprawcy.

Wszystkie znaki w prywatnym śledztwie wskazują na Roberta.
Dodatkowo wstyd się przyznać, ale dzisiaj natknęłam się na końcówkę „Ukrytej prawdy”, gdzie poruszono identyczny temat. Zamiast łoża była ubikacja w pubie, jednak po wielu tropach policja w końcu trafiła na gwałciciela – właściciela firmy.
😉

Bardzo podoba mi się zaangażowanie Piotra. Pomimo swoich problemów nie wahał się pójść do profesjonalistki. Wsparcie, miłość i fachowa wiedza.

Marta nadal knuje i robi to coraz bardziej wiarygodnie. Przez ułamek sekundy pomyślałam: „A czemu my jej w sumie nie wierzymy? I przypomniałam sobie o wizycie w „Bazie”.
Miejmy nadzieję, że policjant nie da się nabrać.

Kasia Nosowska była – owszem. Niestety występ gwiazdy był mniej niż gościnny.

Adrian wyznał mamie prawdę, Zeit został zrehabilitowany, a zwiastun wskazuje, że Kaśka za tydzień pokaże pazury i uderzy w Prezesa. Niechaj scenarzyści kończą ten wątek i przeniosą ich na wieś 😉 Dajmy szansę innym.

Chociażby parze Polina – Swenson. Kobieta wróciła do tyrana ze strachu i pogrąża się w nieszczęściu. Wsiadaj Adamie do mechanicznego rumaka i ratuj ukochaną.

Grzegorz omyłkowo wzięty za terapeutę poznał kobietę swoich marzeń, a widownia poznała możliwości improwizacji Wojciecha Mecwaldowskiego.
Tak sobie myślę, czy Kornelia rzeczywiście może być postrzegana przez pryzmat obiektu seksualnego? Nie mam nic do Karoliny Gorczycy, uważam, że jest piękną kobietą. Tylko ona ma w sobie mnóstwo naturalności i raczej bardziej pasuje do ideału dziewczyny z sąsiedztwa, a nie seksbomby.

Rozmowy w stacji cudne. „Kto to jest ten Królikowski? – Brawo za dystans i pomysł!
Widać jak odbywają się „nabory” do Tańców i innych widowisk 😉
Młody, niepokorny wokalista, który odmówił to… Podsiadło?
Anna ma detektywa, którego nie waha się użyć, a Zeit i Swenson zawierają pakt przeciwko modliszce.
Brakuje mi jedynie Jacka Braciaka.

Zostały cztery odcinki. Za kilkadziesiąt minut zostaną mi tylko trzy do oceny.
Trzymam kciuki.
Piąty sezon jest naprawdę przyzwoity i szkoda byłoby to wszystko zepsuć końcówką.

3 bobry.

3 odpowiedzi do “Druga szansa „Zawsze mogę na Ciebie liczyć” – po odcinku 5”

  1. Kasia Nosowska będzie, w którymś z odcinków przy promocji pisma. Też mam dość Zeita i Kaski, Zait był fajny wcześniej teraz zrobił się denerwujący, chociaż chyba bardziej denerwuje mnie Kaśka. Czekam na Poline i Svensona, jestem ciekawa romansu Ksawerego. Denerwuje mnie też że to już 5 odcinek, a sprawa Moniki nie idzie naprzód, choć 6 dużo wyjaśni, to boję się że wszystko, całe rozwiązanie wpakują w ostatni odcinek. Starczynska jak zwykle super, typowa modliszka ale zabawna.

  2. Sprawa Moniki idzie za wolno zdecydowanie i za dużo czasu jest na nią przeznaczone. Można by było rozwinąć inne wątki. 6ty odcinek jest lepszy niż 5ty. Zostało mi już tylko 4 odcinki i mam nadzieję, że ich nie zepsują.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *