Po pierwszym odcinku byłam sceptycznie nastawiona. Bo wiecie MasterCard, Masterchef i te sprawy ;)

Kolejne pokazały, że format jest bardzo przyjemny, dzieciaki rozczulające, a marzenia oryginalne i unikatowe.
Naprawdę kilka razy mocno się wzruszyłam.
Oczywiście nie jest to program z efektem WOW, na który czekam z wypiekami na twarzy.

Jednak na niedzielne popołudnie sprawdza się znakomicie.

Bardzo cieszę się też, że uczniowie nie skupiają się tylko na najbliższej rodzinie. Doceniono opiekunkę, chrzestną (ale talent!), czy trenera.

Myślę, że śmiało można zamawiać drugi sezon, bowiem TVN ma swój odpowiednik hitowego “Naszego nowego domu” ;)

Jest miło, niezobowiązująco, bez napuszenia. Polecam do kawki i ciasteczka ;)