„Faceci to świnie. Świnia ci to mówi” – po odcinku 2×09

Po ostatnim odcinku miałam w stosunku co do „To nie koniec świata” złe przeczucia. I cieszę się, że prapremiera to zmieniła.
Ale żeby nie psuć przyjemności, tym, którzy potrafią wstrzymać się do przyszłego czwartku recenzja znajdzie się poniżej.

Popatrzcie jakie to dziwne. W momencie, kiedy akcja przeniosła się z Warszawy do Białej Podlaskiej wszystko się zmieniło, a serial zyskał na atrakcyjności.

Po pierwsze „odszczekuje” to co napisałam o Pawle i jego głupim zachowaniu w poprzedniej recenzji. On po prostu nie zdawał sobie sprawy, że Anka poznała prawdę o jego skoku w bok z Kamilą i wychodząc na tańce z asystentką był pewny, że dziewczyna ma dość jego zazdrości o „doktorka”.
Trochę to naiwne, jednak całkiem przekonujące, tym bardziej, że kiedy tylko Ania przez telefon stwierdziła, że nie wraca do Warszawy postanowił natychmiast pojechać do jej rodzinnego domu.
Później było tylko lepiej. W końcu para porozmawiała ze sobą, Anuszkiewicz przejęty swoim występkiem warszawskim (o którym poza Darkiem nikt nic nie wie) postanawia zrzec się praw do domu i przepisać wszystko ukochanej.
Kazimierz nie ukrywał swojej sympatii… Ale też wszystkie sceny Pawła w Białej były rewelacyjne. Szkoda tylko, że nie kłamał na swój temat do samego końca albo nie przyznał się do nocy z Kamilą. Tak, czy siak jego postępek wyjdzie niebawem na jaw i wszyscy będą cierpieć.

Młody tańczący balet po spotkaniu z Blanką idealny, podobnie jak zauroczony Kotek i przejęty Darek, który chce zabić każdego, kto zbliży się do jego córeczki.
W ogóle ten wątek jest uroczy. Podobnie jak Stanisław wyrzucający z Pensjonatu pisarzynę. Żałuję, że Piotr Rogucki dostał do zagrania tak cyniczną i nieciekawą postać. Tak jak pisałam wcześniej liczyłam na spotkanie duetu Lubos – Rogucki na planie. Obu aktorów cenię za talent komediowy.

Nie mam pojęcia o co chodzi Burmistrzowi, który ukrywa przed Norą chęć zmiany garderoby. Być może wyjaśni się to w kolejnych odcinkach 😉 W sensie wstydzi się, że dopuścił do tego aby urósł mu „maciek”? Czy może ma chęć na romans z Burmistrzem z Bolonii?

Na szybko i po odcinku. Wszystko było tak jak trzeba – Biała rządzi, pokazuje, że najlepiej pozbyć się stolicy i po raz kolejny spotkać się z dobrymi, uczuciowymi ludźmi, którzy wiedzą co dla bohaterów najlepsze.
Nie spodziewałam się tak dobrego epizodu, a szczerze mówiąc nie chciało mi się w ogóle włączać prapremiery – a tu taka miła niespodzianka. + Brawa za dialogi!
4 bobry.

21 odpowiedzi do “„Faceci to świnie. Świnia ci to mówi” – po odcinku 2×09”

  1. znalazłam i wyrzuciłam jeszcze kilka wyrazów z blokowanych może to „nike” albo „motorcycle” szkodziło…

  2. Adminko przecież i Anka i Kazimierz wiedzą o tym, że Anuszkiewicz zdradził. Anka dlatego, że nie zaprzeczył, a Kazimierz, ponieważ mu Paweł powiedział, więc nie rozumiem skąd kwestia, że nie przyznał się do zdrady? Fakt nie było o tym wprost, no ale wydaje mi się, że w domyśle to o to chodzi..:)

  3. No właśnie nie powiedział wprost. Jak nie zaprzeczył? W żywe oczy Ankę kłamał, że to wymysły Kamili…

  4. bggh humoru, który znam z pierwszego sezonu. I tak wydaje mi się, że zawyżyłam ocenę ale to moje subiektywne odczucia. Ale prapremierowy odcinek sprawił, że naprawdę dobrze się bawiłam 🙂

  5. Adminko użyłem słów: cerberowanie Dareczka, suma sumarum i lilija i nie przeszło. W sumie blokada, kiedy jesteś w kraju, ogranicza nie tylko moją wolność słowa. To trochę daje czasami cenzury;)

  6. Całe szczęście, że serial wraca na białopodlaski tor. Z Pawła wyszła świnia i droga do przebaczenia będzie bardzo wyboista, bo Anka przepisem domu przekupić się nie da. Anuszkiewicz ją zawiódł na całej linii, a Szostakowska jest dobrze wychowaną dziewczyną i łatwo nie będzie. Dla Anki liczą się zasady, nie kasa. Ofiara wypadku i zdrady doświadcza cierpienia fizycznego i psychicznego. Tego ostatniego za sprawą ukochanego. W tej sytuacji ratujący jej zdrowie i życie Adam wypada przy Pawle pachnąco…

    Motyli taniec Młodego – rewelacja oraz cerberowanie Dareczka – tatusia. Jego teorie na temat ojcostwa, wyznane Pawłowi – również:) Ciekawe, jak długo to zadziała, bo Blanka to raczej niezłe ziółko niż niewinna lilija.

    cz.1

  7. Burmistrz, zdaje się, że mimo woli wchodzi w kryzys wieku średniego i chce lepiej wyglądać. Stara się głównie dla żony, potem dla wizerunku miasta, a zbliżająca się wizyta atrakcyjnej Włoszki uświadomiła mu to i owo;)

    Suma sumarum – masz rację Adminko – Biała rządzi i niech tak zostanie:)

  8. Na temat Klaudiusza próbowałem napisać, kiedy pojawił się w pensjonacie. Wpis mi zablokowało, więc powtórzę. Nie pomyliłem się absolutnie co do postaci. Małostkowej i prymitywnej w gruncie. Stylizacja pana pisarza a’la gangstera szos z lat 70. XX wieku – bardzo kiczowata.

  9. zdzisiek postać Klaudiusza zupełnie niepotrzebna. Niestety. A tak lubiłam Roguckiego i cały czas czekałam na kolejną, komediową odsłonę… Szkoda.

  10. Adminko, masz rację – Klaudiusz mocno gleborem daje. Panisko, co to na prowincję niby przyjechało, brrr..

    Przepraszam też za ratalne wklejanie mojego tekstu, ale teraz wiem, co było powodem. Szkoda, że nie mogę napisać, bo nadal blokuje. Może zrobię to opisowo. Z imienia wymieniona właścicielka pensjonatu wraz z bliskimi…

  11. Tak zdecydowanie odcinek najlepszy w sezonie.
    Myślę,że Anka nie będzie zadowolona z tego,że Paweł przepisze jej dom, pod wpływem swego występku.
    Niespodziewałam się że Kotek z Burmistrzem tak szybko nawiążą koalicję, raczej spodziewałam się darcia kotów.

  12. Nawiasem mówiąc Kotek jaki pakerek 🙂 Jakoś wcześniej nie zauważyłem że Kaliszuk jest taki napakowany.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *