#freevogulepoland
#vogulepoland
#tvn

Nie chcę być hipokrytką. Niejednokrotnie zdarzało mi się oceniać produkcję TVN i to niezbyt korzystnie. I powiem Wam, że nigdy, przenigdy nie otrzymałam z ich strony żadnego “Bana”, ostrzeżenia, czy też maila z “prośbą”. W sumie jestem małymMiki bez spektakularnych zasięgów, ale wiem, że zdarza się im czytać.
Nie jestem team #Diagnoza Kocham #Kuchennerewolucje


Tylko, że to nie o to chodzi.

Cała ta batalia, o memy (Kocham! Kocham! Kocham!*) uderzyła w jakiś niekontrolowany sposób w ludzi, którzy biorą tylko screena z twarzą i dopisują swój tekst.

Jak można zablokować komuś konto z uwagi na głupkowate zdjęcie?
Na śmieszkowaty Print Screen?

#Vogule to nie paparazzi czający się za krzakiem, czy buszujący w zbożu za Waszą chałupą. To zdjęcie/moment, który za zgodą Celebrytów jest uwieczniony na taśmie, czy też na zdjęciu opublikowanym w dobrej wierze.
Mem w #vogulepoland to też niezaprzeczalny “fejm”. Sorry-memory! Kto wymyślił cały spektakl z Panią Magdą?

Czekam, aż obie strony podadzą sobie rękę, a jednorożec z krasnoludkiem na grzbiecie będą sypać brokat.