Po powodzi, resocjalizacji więźniów przyszedł czas na alkoholizm. I to jak do tej pory był najlepszy odcinek (a serial dopiero się rozpoczął). Aktorskie arcydzieło.
Agata Kulesza w roli matki i żony alkoholika bezbłędna, natomiast największe słowa uznania kieruję pod adresem Bartłomieja Topy, który po raz kolejny udowodnił, że wystarczy dobrze napisana rola, a on pokaże swój warsztat aktorski.

Pokazał. Czapki z głów. Ulubiony nauczyciel historii, który wieczorami notorycznie się upija. Upija to nawet za słabe słowo. Doprowadza się do granic ludzkiego upodlenia - sika w domu na zasłony, wraca na kolanach i zamyka żonę na balkonie.
Dawno nie widziałam tak dobrze zagranego “alkoholika” (w zasadzie od Wszyscy jesteśmy Chrystusami nie było tak dobrze napisanej i odtworzonej roli). Jest bardzo mocno i naturalistycznie.

Agata Kulesza jak zwykle rewelacyjna. Uwielbiam tą aktorkę w rolach komediowych, jednak to co robi w dramacie jest niezwykłe. Tym razem jako żona alkoholika, która stara się kryć nałóg męża przed dziećmi i całym światem.
Znosi poniżające porządki, cieszy się z kilku minut normalności, codziennie wiernie czeka na powrót alkoholika i non stop go tłumaczy przed światem i sobą… Ewidentnie chociaż niepijąca jest współuzależniona.
Mocna scena, kiedy w nocy wysyła nastoletniego syna po “tatusia” do baru. Nie martwi się o dziecko tylko o to aby nic nie stało się nieprzytomnemu ślubnemu.

I oczywiście w finale najstarszy syn mocno obrywa i kradną mu buty. Świetna scena kiedy woła ojca, jeszcze lepsza kiedy wraca i widzi, że matka została uwięziona na balkonie.
Coś w nim pęka. Dość, że w szkole jest wiecznie wyszydzany przez nałóg ojca, na bieżąco “koledzy” wstawiają filmiki z zataczającym się nauczycielem do internetu, to jeszcze widok zmarzniętej matki, całkowicie pozbawionej godności robi swoje.
W końcu i ona postanawia zmienić życie. Na początek z bezsilności ucieka. Później pakuje rzeczy męża przy jego wyrzutach o “wstydzie”.

Świetny odcinek. Rewelacyjny dokument o tym, że alkoholicy zdarzają się również wśród ludzi wykształconych i bardzo mądrych. I nawet sama się zastanawiałam co ja zrobiłabym na jej miejscu. W którym momencie powiedzieć dość. Co zrobić kiedy wszyscy cierpią z powodu picia jednego członka rodziny.

Aha, zapomniałam napisać o pracownikach ośrodka opieki społecznej. Owszem byli, pomogli, w sprawę najbardziej zaangażował się Wiktor, również były alkoholik, który stracił rodzinę. Aczkolwiek to nie był odcinek o ich pracy.

Zdecydowanie jeśli nie widzieliście - nadróbcie.
Najlepszy odcinek polskiego serialu w tym roku. Poprzeczka poszybowała wysoko.

5 bobrów.