Pogodzone małżeństwo kupując prezent imieninowy dla Jerzego spotyka byłą kochankę Antka. Kobieta badawczo przygląda się Zabużańskim. Antek i Renata mają wspólne plany na weekend - chcą wyjść razem do restauracji. Antek jedzie do domu się odświeżyć, a przed wejściem do budynku spotyka roztrzęsioną ciotkę Hannę. Kobieta krzyczy, że to z jego powodu Hania się chciała otruć!
Antek przychodzi do firmy w bardzo kiepskim nastroju. Obwinia się, że przez niego Hanna mogła umrzeć. Jerzy podbudowany rozmową z Elżbietą przekonuje przyjaciela, że nie powinien się tak obwiniać. Antek zgadza się ze wspólnikiem i czuje się jeszcze gorzej. Ciotka Hanny czeka na niego przy samochodzie. Oświadcza, że gdyby Hania się z nim skontaktowała i namawiała na odwiedziny, to jemu absolutnie nie wolno się zgodzić. Zdenerwowany Zabużański postanawia iść do szpitala. Tłumaczy Jerzemu, że jest to winien Hani. Jerzy tłumaczy go przed Renatą. Jest przekonany, że to wszystko przez rodzinę Hani, która nachodzi Antka.

fot.tvp.pl