Hanka wyprowadza się z Grabiny!

Jak czytamy w Super Expressie nastaną ciężkie dni dla Mostowiaków.
Hanka z dziećmi wyprowadzi się z Grabiny prosto do Warszawy! Marek, któremu żona nie potrafi jeszcze wybaczyć będzie musiał pogodzić się z decyzją ukochanej, a nawet wyremontuje jej mieszkanie!
Hania wynajmie mieszkanie niedaleko Marty i Gosi. Siostry będą ją wspierać w trudnych chwilach.

Najgorzej wyprowadzkę rodziny przeżyje nestorka rodu – Barbara, która zostanie sama w wielkim domu… Jak to wpłynie na Lucjana? Na razie nie wiadomo…

Przeprowadzka, nowe twarze, nowe możliwości. Z pewnością Hanię wciągnie duże miasto. Jak Marek będzie walczył o powrót rodziny – zobaczymy we wrześniu.

fot.plejada.pl

5 odpowiedzi do “Hanka wyprowadza się z Grabiny!”

  1. tez mi szkoda tego ich małżeństwa i Marek teraz wydaje się być taki biedny, ale jak przypomnę sobie kilkanaście odcinków wstecz, jak latał do kochanki, na każde jej polecenie, jak się z nią wczasował nad morzem, jak leząc w jej ramionach dzwonił do Hanki i wciskał jej jakiś kit, jak długo to ciągnął.. to ma za swoje.

  2. Owszem, ma za swoje, ale Hanka nie jest bez winy. A zabieranie dzieci z domu Dziadków jest po prostu egoistyczne.

  3. A jaka jest wina Hanki. I ze co? Ze niby zdradzala? Nie przypominam sobie, zeby sie przespala z tamtym Marcinem jezeli to o niego Wam chodzi. To bylo zupelnie co innego, byli w sobie zakochani jako dzieci, myslala, ze umarl, potem okazalo sie ze zyje i na domiar zlego ze tego zycia pozostalo mu juz niewiele. Chciala tylko z nim pobyc za to co mogli przezyc a czego nie przezyli przez jej nieswiadomosc ze on zyje. I w przeciwienstwie do tego pajaca Mareczka, do wyra z nim nie poszla, gdyby nie to ze umieral pewnie w ogole by nie bylo tej calej jej ucieczki a i tak trwalo to o wiele krocej i nie wciskala Markowi takiego kitu jaki on wciskal jej. Boze gdy ja sobie przypomne to jak szedl w zaparte i swojej matce wciskal kit, ze nie, ze on i Grazyna nic az do momentu jak ta mu pokazala ich zdjecie. Wtedy nagle zmienil sie w biednego marusia, przestal szczekac, rączki zlozne i nie mamusiu nie mow. Dobrze tak pajacowi a na jej miejscu w ogole bym mu tego nie wybaczyla. Jeszcze jak by to byl jednorazowy skok w bok to by to znacznie zmienialo sprawe (choc ja osobiscie tak czy inaczej raczej bym wybaczyc niemogla, no ale dobrze), bo moznaby liczyc ze to byla tylko chwila, ze zblizenie czysto fizyczne(choc tak czy inaczej watpliwe, biorac pod uwage to ile on z Grazyna sie znal i jakie relacje ich laczyly) ale dluzszy romans???!!! Kiedy on nie tylko z nia sypial systematycznie przez dluzszy czas ale jeszcze sie zwiazal emocjonalnie? Po czyms takim przyjmowac pajaca? Zadna kobieta ktora ma honor nie przyjelaby z powrotem takiego palanta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *