Hej laleczko! Jesteś śliczna – po odcinku 7

Odcinek sympatyczny, relacje Anki i Jerzego w trzeciej serii są po prostu genialne. Zero dyskusji z namolną Małgorzatą – konkretnie i na dany temat.
W miłości nie ma miejsce na głupie kłótnie, co główni bohaterowie w końcu udowodnili – rozmawiają ze sobą jak dorośli ludzie. Zdrowy układ. Dodatkowy plus za podejście Jerzego do dzieci Anki. Dzisiejsza rozmowa z Mańką chociaż krótka to zaiste rozczulająca.

Jeremiasz w końcu dostał za swoje. Nie wiem czy to wina dialogów, czy aktora ale przełożony Poli to najsłabsze ogniwo Przepisu na życie. Jakby na siłę wklejony z telenoweli codziennej. Sztucznie w każdej scenie. Egzaltowany, namolny, wkurzający w każdym odcinku. Zdecydowanie nie będzie mi go żal.

Kłótnie, zgody, rozstania i powroty w tej serii zdecydowanie przejęły „Żabcie”. Ten wątek zaczyna mnie irytować, aczkolwiek Piotr Adamczyk, który ronił łzy jak grochy nadal jest genialny. Szkoda, że Beatka z odcinka na odcinek coraz bardziej nudzi. Trochę zmarnowany potencjał.

Zespół Imbiru nadal wspierający, chociaż pojawił się w odcinku na kilka minut. Dobrze, że nadal tworzą grupę przyjaciół. Kardamon też się ukazał, ale bez rewelacji.

Elka nadal knuje, a Mańka obraża się na Grochola. Nuda.

Świetny męski wieczór i dialogi między Jerzym i Andrzejem. Tutaj scenarzystka może zdecydowanie poszaleć, liczę na więcej scen z udziałem obu panów.

I ostatnia scena „babskiego wieczoru”, która przyprawiła mnie o ciarki. Szczerze mówiąc podejrzewałam czytając streszczenia, że najprawdopodobniej o taką chorobę chodzi. „Mam raka” – powiedziała sympatyczna i rozrywkowa emerytka. Cholera jasna – pomyślałam ja.
Mam nadzieję, że w tym optymistycznym serialu choroba najlepszej przyjaciółki Ireny zakończy się pozytywnie. Trzymam kciuki. Za dużo smutnych informacji mamy w prywatnym życiu.

Odcinek smaczny, zjadliwy i o czymś. Naprawdę przyjemnie spędziłam dzisiejszy wieczór.
Po długich przemyśleniach. 4 bobry.

12 odpowiedzi do “Hej laleczko! Jesteś śliczna – po odcinku 7”

  1. a ja nic nie czytalam o chorobie wandzi i dla mnie to byl szok serio nawet sie troche poplakalam. mam nadzieje ze ten watek bedzie pozytywny dla osob chorych na raka ze wandzia wyzdrowieje nie wyobrazam sobie kolejnej smierci w tym serialu tym badziej osoby ktora uwielbiam

  2. już trzeci raz pisze cokolwiek i strona nagle przestaje odpowiadać, jakieś problemy są dzisiaj? bo szkoda pisać na darmo 🙁

  3. Odcinek zdecydowanie lepszy od poprzedniego. jerzy jest świetny, jego relacje z Mańką,, chciałabym mieć takiego ojca. Niby nic jej nowego nie powiedział ale dla nastolatki ważne jest każde wsparcie. Brakowało mi Grubej, wątek andrzejka i beatki zdecydowanie słabnie a szkoda. Uwielbiam tego ciape w kazdej posyaci i tak sie zastanawiam jak anka mogła z nim wytrzymać chociaż jeden dzien wspólnego zycia. Uwielbiam na ekranie, chociaż sama chce mieć takiego jerzego oczywiście 😀 Odcinek zakonczyl kilka watkow, a ostatnia scena z bawiącą się wanda i jej wyznaniem troche mnie zaskoczyla. Tez pomyslalam podobnie jak admin. a z drugiej strony przeciez rak to nie wyrok, to sie leczy chociaz nadal groznie brzmi. trzymam kciuki za jej powrot do zdrowia. Do zobaczenia za tydzien!

  4. Ano macie rację, że rak to nie wyrok. W sumie nie takie cudowne uzdrowienia widzi się normalnie. Dla Waszej otuchy raka da się leczyć i już coraz więcej osób wygrywa walkę. Szkoda Wandy ale zobaczycie, że wszystko zakończy się genialnie 🙂

  5. Odcinek sympatyczny. Podobają mi się relacje Anki i Jerzego w tym sezonie i ciesze się, że scenarzystka porzuciła pomysły z II serii i poszła w tym kierunku, który obecnie oglądamy. Na plus Jerzy i rozmowa z Manią, niby nic wielkiego ale ok. Brakuje mi takich spotkań w gronie rodzinnym, Anka z dziećmi, Jerzy z synem. Wiem, że może nie ma czasu by to w odcinek weszło ale skoro mają poważne plany to i takie sceny powinniśmy zobaczyć. Żabcie nudzą, Elka i Małgorzata mnie irytują zwłaszcza, że ze streszczeń już wiem, że kolejna próba kompromitacji Anki im się uda :/ Końcówka smutna, podejrzewalam po tym odcinku z odbieraniem wyników badań, że cos z Wandą będzie nie tak. Mam nadzieję, że skończy się to opymistycznie.

  6. Szkoda mi Wandzi strasznie ale tak jak piszecie w tym sympatycznym serialu nie może być miejsca na śmierć takiej bohaterki. Również podobają mi się relacje Anki i Jerzego i to, że żadne intrygi nie mają na nich wpływu. Ja tam Żabcie nadal kocham wielką miłością, więc ten wątek mi się nie nudzi 🙂

  7. Po pierwsze: KOCHAM JERZEGO !
    Po drugie: kocham Jerzego !
    Po trzecie ten odcinek podobał mi się zdecydowanie bardziej niż poprzedni 🙂 Wszystkiego było po trochu tak w sam raz. Ponieważ lubię emerytów mam nadzieję, że Wandzia szybko wróci do zdrowia. I ostatnio nawet Ankę trochę bardziej lubię 🙂

  8. zeby kazdy tak podchodzil do choroby jak Wandzia…” No mam te france” hehe i to ze nie pokazala po sobie zalamania ja to bym chyba zaszyla sie w domu i nikogo nie chcialabym widziec mam nadzieje ze wszystko bedzie oki i ze chociaz jeden serial nie bedzie jak inne w tym sezonie za duzo zgonow jest az sie nie chce tych seriali ogladac.

  9. prosze o pomoc!!! co to był za utwor na sam koniec odcinka „Przepisu na życie ” (odc.7 trzeciej serii)???????? jak ktos wie to pls napisac 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *