Homoseksualista w polskim serialu – czyli „kochać to nie znaczy zawsze to samo”…

Dzisiaj okazało się, że mimo Waszych spekulacji Maciek nie jest alkoholikiem ani przybranym synem Janickich… Tylko tak jak obstawiałam –  gejem 🙂
Tak, po prostu. Normalnie. Chociaż to już rok 2012 postać geja lub lesbijki pojawia się sporadycznie, niekiedy jest zepchnięta na margines, a innym razem o wątku po prostu się zapomina.
Przy okazji „Walentynek” i hasła „Kochać to nie znaczy zawsze to samo…” 😉 postanowiłam przypatrzeć się jak na przestrzeni lat zmieniało się wyobrażenie w polskim serialu na temat gejów i lesbijek. Jak ich postrzegali widzowie? I jak zostali pokazani przez scenarzystów?


Oczywiście zachęcam do komentarzy z Waszymi faworytami. Mimo, iż staram się być na bieżąco, z pewnością kilka postaci mi umknęło…

Zacznijmy od bardzo starych seriali. I w 07 zgłoś się i w Zmiennikach pojawiały się wątki gejowskie, jednak, nie ma co ukrywać – jedynym określeniem na osobę o innej orientacji seksualnej był wyraz „pedał”. I tak określono porucznika Borewicza: „A co to? Pedał jakiś?” Podobnie było kiedy Krashan Bhamaradżanga ze Zmienników starał się wmówić Marianowi (a raczej Kasi), że jest w nim zakochany. Wyznanie odbyło się przy lekko uchylonej klapie kubła na śmieci… Aczkolwiek Marian/Kasia podobnie określili swojego „adoratora”.

Przypominam sobie jeszcze jeden odcinek 07 zgłoś się, który był bardzo nowoczesny jak na PRL-owskie warunki. Starszy mężczyzna łożył na utrzymanie i edukację swojego lokatora… Przepytywani w tej sprawie sąsiedzi mieli o nim dobre zdanie, do momentu, kiedy przychodziły niewygodne pytania o jego orientację seksualną…

Aczkolwiek polskie seriale nie były jeszcze „Dynastią” i orientacja seksualna była powodem do wstydu. I co tu dużo mówić – geje i lesbijki pokazywani byli jedynie jako pewne wynaturzenie, nie gościli w głównych wątkach. Więc nie ma się co na ten temat rozpisywać.

Wyraz gej lub homoseksualista (biseksualista) pojawił się w serialach codziennych za sprawą dwóch najważniejszych polskich telenowel. Po pierwsze Michał Łagoda w M jak miłość (Paweł Okraska) miał w USA romans z mężczyzną.

Gosia odkryła bulwersującą przeszłość męża i była rozgoryczona, a przede wszystkim obrzydzona poznaniem prawdy. W końcu przyjechał Grzegorz, który (a raczej jego postać) jest jej serdecznym przyjacielem do dzisiaj.

Podobnego wstydu doświadczyła cudna doktor Zosia, która związana z Mikołajem (Robert Janowski) dowiedziała się, że jej ukochany jest biseksualny.

Zdecydowanie przełomem okazał się serial Magda M. i pierwszy gej – przyjaciel głównej bohaterki na tak dużą skalę.

Sebastian szukał miłości i wiązał się z nieodpowiednimi facetami. Przy okazji był na każde zawołanie Magdy i jej przyjaciółek, pocieszał, doradzał i robił fenomenalne zdjęcia.
Wątek bardzo ważny aczkolwiek nikt ze scenarzystów nie skupił się na szczęściu tego bohatera. Został zepchnięty na margines i jego rola polegała raczej na byciu „bratem z wyboru”.
(Przy okazji dowiedziałam się, że aktor – Bartłomiej świderski wstydził się roli geja w serialu – co mnie na dłuższy czas zniechęciło do tego nazwiska).

Przyjaciela homoseksualistę zagrał również Jacek Rozenek. Tym razem był to szef Agnieszki w Klanie oraz Zbyszek – wuefista ze szkoły Danusi z serialu „Na Wspólnej”. Obaj mężczyźni pokazali się na krótko aby ożywić wątki pań.
Był Kuba w Tancerzach równie szybko i mocno ucięty wątek. Ktoś coś wspomniał i później jakby zapomniano o orientacji tego bohatera.

Lesbijki miały pojawić się dużo wcześniej. Ale w M jak miłość ta sztuczka się nie udała. Maja Hirsch zdecydowanie odmówiła grania lesbijki.  Dlatego doceniam scenarzystów w serialu 39 i pół.
Niepozorny wątek sąsiadki i najlepszej przyjaciółki głównego bohatera, która na moją złość postanowiła jednak zabawić się z mężczyzną i powić mu dziecko. Było miło, skończyło się na samotnym macierzyństwie… Ale to już coś. Cokolwiek.

Kocham aktora, który stwierdził onegdaj, że „Aktor jest od grania, jak du** jest od srania”. Mowa o Jacku Braciaku – czyli serialowym Pshemko.

Cudna rola w BrzydUli przeładowana komizmem.
Podobnie jak w „Klatce dla ptaków” (film USA, każdemu polecam) i serialu Modern family (Cameron) – Pshemko po raz pierwszy pokazał zupełnie inną odsłonę geja w polskim serialu. Ekspresja, depresja, sztab oryginalnych pomocników, modulowany głos i przesadne ruchy.
W podobną rolę wcielił się w 2011 Waldemar Błaszyk w serialu Wiadomości z drugiej ręki.


Tomasz nie wstydzi się swojej orientacji, jest rozpieszczony, przewrażliwiony na swoim punkcie i mocno zmanierowany. Ale to kolejna, wyraźna i dobrze napisana postać.

Małaszyński i prześmiewcze Figo fago. Ani to mądre ani odkrywcze. Ważne, że dwójka bardzo popularnych polskich aktorów postanowiła zabawić się w konwencji.

Ważny serial, z bardzo dobrą oglądalnością i zupełnie spaprany wątek geja. Szpilki na Giewoncie!

Podobnie jak w Magdzie M. scenarzyści postawili na przyjaciela głównej bohaterki. Artur był ujmujący w swojej nieporadności i tym jak ciężko było mu się przyznać do orientacji w Zakopanem, gdzie każdy zna każdego od pokoleń. I mimo, że na początku było bardzo dobrze, to z kolejnymi seriami postanowiono zniszczyć jego kolejny związek i pobawić się w zgaduj zgadulę. Trzymam kciuki, żeby w czwartej serii scenarzyści pomogli Arturowi znaleźć miłość.

Władek i Maciek z Barw Szczęścia. Czyli opowieść o tym jak powiedzieć rodzinie, że „jest się kochającym inaczej”, jak codziennie mierzyć się z homofobicznymi zapędami sąsiadów i tak po prostu żyć będąc gejem w Polsce.

I dwa świeżutkie wątki na czasie. Na Wspólnej – czyli Gosia dowiedziała się, że jej mąż Piotr jest gejem i kocha swojego przyjaciela – Witka.

Małgosia po pierwszym szoku zachowuje się jednak zupełnie inaczej niż jej imienniczka z M jak miłość dawno temu.
Dziewczyna postanawia pomóc swojemu mężowi przejść przez horror „coming out’u” i zdecydowanie nie ma zamiaru zostawić go z problemami.

I Maciek.


Najnowsza telenowela codzienna TVN przyniosła nam całkiem sympatycznego mężczyznę, którego większość (jak widać w komentarzach) chciałaby widzieć w związku z główną bohaterką – Julią. Scenarzyści zrobili wszystkim psikusa!
Zobaczymy jak rozwinie się jego wątek ale bardzo ważne jest to, że po raz pierwszy w serialu jednym z głównych bohaterów będzie gej!

To dobrze, że w polskim serialu pojawia się coraz częściej wątek geja (szkoda, że tak mało jest lesbijek) i coraz częściej rodzina, sąsiedzi i przyjaciele zupełnie akceptują orientację ukochanych osób.
Może to też czas na „coming out” polskich aktorów i wokalistów, którzy od lat boją się, że jeśli przyznają się do swojej orientacji to stracą szansę na role i kontrakty…

18 odpowiedzi do “Homoseksualista w polskim serialu – czyli „kochać to nie znaczy zawsze to samo”…”

  1. zyjcie i dajcie zyc innym i tyle 🙂 mam w rodzinie geja, wiec wiem jaki to trudny a wcale nietrudny temat. Moje uczucia nic sie nie zmienily wobec niego, tylko wnerwia mnie postrzeganie cioć i wujków naszej rodziny. A kiedy nam pokazesz dziewczyne, a kiedy twój ślub? Już mu mówiałam, zeby po prostu powiedzial, ze jestem gejem, wiec jak tylko znajde odpowiedniego meczyzne i w polsce sie zmieni prawo to sie doczekacie ślubu. Ale to jednak nadal ‚wstyd’ , lepiej mowic ze ma sie kolezanki. Ale ile mozna i po cholere jasna? Kiedys mi znajoma powiedziala, ze juz wybrala szkole i rozwoj dla corki, lacznie z predyspozycjami dla przyszlego meza. I zapytalam ją a jak sięokaże, że twoja córka jest lesbijką? i woli dziewczyny? To ona na to, ze chyba to byloby jej najwieksze nieszczescie. Wiec pytam, a moze wiekszym nieszczesciem bylaby choroba dziecka lub smierc, a moze narkotyki, a moze malzenstwo, w ktorym bylaby bita i poniżana? Ona mi na to, ze chyba największym nieszczesciem dla rodziny to jednak byloby to, ze jej corka jest lesbijka… Trzeba o tym pisać na każdym kroku, rodzice nie bądzcie idiotami jak moja znajoma 🙂

  2. Piękny wpis na walentynki kochana:) powiem szczerzę, że lubię obserwować jak obecnie wprowadzane są postaci gejów( bo lesbijek brak) do polskich seriali. Widzę poprawę. Zaczęłam oglądać ost trochę Na Wspólnej bo w sumie siary ten serial nie robi a zaintrygował mnie wątek z Gosią i Piotrem. Bardzo ciekawy motyw i super rozwiązaniem z Gosią wspierającą męża w jego trudnej sytuacji życiowej. Moi rodzice oglądają Barwy więc też dowiedziałam się o istniejącym tam wątku gejowskim. Całkiem fajne rozwiązanie, że nie jest on tam czarnym charakterem i na dodatek ma partnera! Dobrze, że tak komercyjne seriale poruszają ten temat ucząc tym samym tolerancji.
    Tak pamiętam Świderskiego sytuację, na jeszcze tamte czasy miał on z tego powodu wiele nieprzyjemności z powodu tej roli, ale jego ostentacyjne nie zadowolenie z tej kreacji było niesmaczne. Ten wątek byłby perfekcyjny gdyby Sebastian faktycznie jak inni bohaterowie miał życie uczuciowe. To niestety często bywa w produkcjach zarówno polskich jak i amerykańskich, że ktoś gejem jest z nazwy. Wszyscy o tym wiedzą, ale życia uczuciowego brak. Nie cierpię wręcz stereotypowych gejów. W różowych bluzeczkach, cienkich głosikach, miłośników gagi itp. Podoba mi się, gdy gej to tak jak w życiu NORMALNY CZŁOWIEK. Zdecydowanie postać Maxa w happy endings jest tu idealna. Jego odcinek walentynkowy był według mnie przeuroczy. Mam nadzieje, że nasz kraj będzie dojrzewał do tolerancji co doprowadzi ludzi mediów do wychodzenia z przysłowiowej szafy i zaprzestania z korzystania z usług ,,bród”. Ale nikogo to tego nie należy zmuszać, bo seksualność to każdej osoby indywidualna i prywatna sprawa.

  3. a ja uwielbiam widok całujących się mężczyzn, chociaż jestem kobietą hetero. Czekam na pocałunek gejów w polskim serialu taki z prawdziwego zdarzenia. I wszystkim życzę walentinków udanych, chociaż to gówniane święto jak dzień kobiet ;o)

  4. Bardzo ciekawe… dobrze, że temat w ogóle został poruszony…
    Ale ja nie oczekuję coming outów gwiazd polskiej sceny…. To wyłącznie ich prywatna sprawa… Jak każdego człowieka…
    Nikt przecież nie oczekuje od osób publicznych, aby deklarowały wyznawaną religię… Dlaczego miałyby ujawniać orientację seksualną???
    Ludzie o orientacji hetero też miewają różne upodobania i dopóki nie przekraczają granic określonych prawem, to wszystko jest ok…

  5. A ja się nie zgodzę do końca z ?. Piróg nigdy nie ukrywał swojej orientacji i mam wrażenie, że żyje mu się lepiej. W sensie nie musi w wywiadach opowiadać o tym,że jeszcze nie spotkał swojej wymarzonej kobiety i czeka na ideał. Taka ściema niema dla napalonych panienek, które kochają się w swoim idolu, a po latach okazuje się, że on jednak woli chłopców patrz Ricky Martin czy George Michael. Też nie lubię obnoszenia się po gazetach ze swoim życiem prywatnym i opowiadaniu o kolejnych ciążach i dietach. Ale normalne podejście do swojej oritntacji bardzo pochwalam. Ale może to jeszcze nie czas…może Polska jednak jest zad**iem Europy i to ciężki temat… chociaż miło poczytać, że coraz więcej młodzieży postrzega ‚kochanie inaczej’ jako coś normalnego 🙂

  6. Wątek gejów pojawia się również w serialu „Bulionerzy”
    gdzie mieszkańcy apartamentu byli gejami. Jak można było o tym serialu zapomnieć???

  7. Ciekawe kiedy polska telewizja odważy się pokazać taki wątek choćby na sposób argenyńskich telenowel?
    http://youtu.be/PGr92POJtcw
    Ta jest z 2006 roku i dzieje się w środowisku piłkarskim – wątek Flaco i Lalo był chyba nawet ciekawszy niż główny, pokazywał naprawdę na poważnie problemy z jakimi się borykali. Jeden u szczytu kariery, z żoną i dziećmi, drugi dopiero zaczynający na poważnie przygodę z piłką…

  8. dzięki natalia 🙂 wszystkiego dobrego z okazji Walentynek 🙂 aleks nie mam pojęcia jak mogłam zapomnieć. Fakt w Bulionerach para gejów mieszkała w apartamencie. Jedna prośba na szybko – to, że Piróg, Raczek czy Jacek Poniedziałek postanowili pokazać się światu, nie znaczy, że należy zmuszać do coming out’u innych gejów. Wyciąganie prywatnych informacji i przypuszczeń wywalam. Nikogo z szafy bez jego zgody i chęci nie będziemy wyciągać 🙂

  9. xyz szczerze jestem w szoku, że taki wątek pojawił się w argentyńskiej telenoweli i to w 2006 roku. Nie oglądalam, chociaż teraz żałuję, bo Flaco i Lalo po prostu przepiękni 🙂 argentyńska wersja Orlando Bloom’a…I sceny bardzo odważne.

  10. Wątek gejowski inaczej niż w naszej wersji pokazano także w kolumbijskiej Brzyduli „Yo soy Betty, la fea” z lat 1999-2001 😀
    Pozdrawiam adminkę…

  11. hehehehe 🙂 bardzo dziwne miejsce na taka propozycje. Ale przemyśle to i jesli mi pomozecie to dlaczego nie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *