Zdjęcia do nowych odcinków już się rozpoczęły, podejrzewam więc, że scenarzyści mają gotowy pomysł na dalsze losy pracowników hotelu. Mam nadzieję, że w każdej chwili mogą nanieść drobne poprawki (bo czytając o kolejnym adoratorze Natalii nie tylko mnie robi się słabo).
Czwarty sezon zdominował romans Igora, nowe życie Iwony i kłótnie Artura z Natalią (przy okazji wprowadzono dwie nowe bohaterki, które nieszczególnie dały się lubić). Wątki hotelowych gości były bardziej dramatyczne niż komediowe i pominięto wielu z moich ulubionych bohaterów drugoplanowych takich jak m.in. Lucy.
Co ja bym zmieniła/dodała w nowej serii? (Na razie tylko pracownicy)

Aby się nie powtarzać podsunę tylko kilka rozwiązań i bohaterów.

1. Moim i państwa ulubionym gościem 3 sezonu (czwarta sonda niebawem) był zdecydowanie handlarz Henio czyli Piotr Rogucki. Niejednokrotnie udowodnił, że ma talent do ról komediowych i nawet jego gościnny udział sprawia, że pracujący z nim aktorzy budzą się z letargu i chce im się grać (i wygłupiać).
Nieprzypadkowo piszę właśnie o Panu Piotrze. Henio był przecież dawnym przyjacielem Kuby i od razu polubił się również z Martą.

  • A może udałoby się scenarzystom w jakikolwiek sposób wcisnąć nieokrzesanego Henia (Kuba po raz kolejny chce pomóc staremu znajomemu i załatwia mu pracę) do Hotelu 52? Może pomagać Lucynie sprzątać - bo ciężko mi go sobie wyobrazić z przylizaną grzywką na recepcji. Może Kuba, który musi uczyć się do matury zostałby kelnerem (co zbliżyłoby go do Marty), a Henio stałby się pełnoetatowym boyem hotelowym?

Nie martwcie się :) Nie mam ochoty pozbywać się Kuby lub skracać jego wątku. Po maturze może iść na studia i awansować na recepcję!

  • Uważam, że Piotr Rogucki świetnie odnalazłby się planie tego serialu. Musiałby zostać nieokrzesanym gburem, mógłby podrywać kelnerki i sprzątaczki. Dodać do tego charakterystyczny rechot, ujmującą osobowość, strach przed Lucyną (która mimo wszystko darzyłaby go szczególną troską) i mamy gotowy pomysł na pracownika! Przy okazji stałby się od razu postacią kultową. Widz uwielbia patrzeć na mniej inteligentnych i porównywać się do nich ;)

2.  Koniec kłopotów na froncie Natalia - Artur.

To w zasadzie byłby kolejny sezon, w którym adorator, przyjaciółka, była narzeczona, rodzina itp. przeszkadza parze przez 11 odcinków, aby znowu w finale mogli się pogodzić i spędzić ze sobą w zgodzie kilka chwil. Może wystarczy?

  • Na razie postuluję aby dać tej parze chwilę wytchnienia. Artur jest zdrowy i sprawny, mam nadzieję, że niebawem otrzyma intratną propozycję pracy w nowym hotelu. Będąc świeżo upieczonym managerem musi się jeszcze dużo nauczyć, a Natalia i Iwona z pewnością chętnie mu w tym pomogą. Para musi się widywać, mogą być przecież między nimi konflikty natury zawodowej, Artur może odnosić spektakularne sukcesy, podbierać załogę itp. Prawda, że wystarczy? Oczywiście, że mogą być o siebie zdrowo zazdrośni, u niej pojawi się nowy, przystojny recepcjonista, on będzie codziennie obcował z żeńskim personelem. Ale zwracam się do scenarzystów - niech oni ze sobą po prostu rozmawiają!

3. Rozwinięcie wątków pracowników Hotelu 52
Pisałam wcześniej o Piotrze Roguckim, który jako dyplomowany aktor świetnie odnajdzie się wśród starej załogi. Ale może okazać się, że wokalista zespołu Coma ma już inne plany i będzie go ciężko zaprosić do udziału w zdjęciach. I nie samym Heniem żyje Hotel 52.
Na recepcji większość nowych.
Dorota na razie jest na szkoleniu i jej postać raczej nie wróci po to aby odbierać telefony i meldować gości. Widzimy, że ma większe aspiracje.
Artur dostanie propozycję pracy jako manager w innym hotelu;
Kaja uciekła po wypadku i w zasadzie nie ma już po co wracać.
Pojawił się nowy recepcjonista (ale w zasadzie niczego o nim jeszcze nie wiemy). Rafał Zawierucha na razie tłumaczył się za swojego brata (a raczej jego bohater). Można z niego zrobić nieśmiałego, sympatycznego chłopaka z kompleksami.

Wiemy, że pojawi się ktoś nowy (konkurent Artura - bardzo przystojny aktor).
Brakuje dziewczyny, która zastąpiłaby Dorotę. Kolejna recepcjonistka może zakochać się w przystojnym/nowym recepcjoniście i tym samym złamać serce Karolowi.

Wróciła pokojówka Jola (Magda Stużyńska), Kuba i Marta są coraz bliżej siebie (może dla nich w końcu napiszą jakiś romans), barman, z tragiczną przeszłością bywał “wujkiem dobra rada” i szczerze nie mam pojęcia jak mógłby rozwinąć się jego wątek.

Lucy od początku serialu stała się moją ulubioną postacią. Jej alkoholizm był genialnie napisany, walka z nałogiem niezła, jednak w poprzedniej serii, mimo wszystko zupełnie zanikła lub pojawiała się w bardzo epizodycznych rolach. Szkoda.

  • Myślę, że zważając na dotychczasową rolę Lucyny Malec trzeba dać jej się wykazać w wątkach komediowych. Może przydałby się jej adorator - widać, że postać łaknie miłości i żyje wspomnieniami o swoich byłych mężach. Najlepiej bogaty brzydal, który starałby się zdobyć uczucia “kierowniczki”. Tradycyjnie kobieta nie byłaby zainteresowana i ironicznie komentowałaby starania amanta (charakteryzacja postarałaby się aby ów człowiek nie był urodziwy). Adoratora można ciągnąć tygodniami, pisać różnego rodzaju scenki o wydźwięku komediowym.

Na razie tyle.
Jeśli macie jeszcze jakieś pomysły na piątą serię zapraszam do komentarzy ;) Zweryfikujemy z pomysłowością scenarzystów.