Hotel 52 – po odcinku 11

Trzecia seria dobiega końca. Perypetie gości hotelowych tym razem były mocno okrojone, akcja skupiła się wokół głównych postaci.
Scenarzyści postanowili zrobić z Tomka niezrównoważone świra – dla fanów pary Artu&Natalia to z pewnością dobra wiadomość, po wyeliminowaniu groźnego rywala w trzecim sezonie można pokusić się o nowego adoratora dla Natalii.

Fryzury i stylizacje tym razem bardzo dobre. Po pomysłowych warkoczykach, zawijasach rodem z „Myszki Mickey” i zasłonkach czas na proste koki i kucyki – dziewczyny wyglądają zdecydowanie młodziej i korzystniej.

Michał żałuje, podejrzewamy jednak, że ten bohater powróci jeszcze w tym sezonie. Dobrze, że dowiedział się o „propozycji finansowej”, którą Natalii złożyła jego żona.
Ilona coraz bardziej ufa ojcu Igora – bardzo dobrze, że pojawił się Marek Bukowski. Ta postać może jeszcze mocno namieszać w trzeciej serii.

Lucy była zdecydowanie najlepszą postacią tego odcinka
. Zamiast miętówek najadła się środków przeczyszczających. Brakuje mi jednak luzu, który wnosiła jej postać pod wpływem alkoholu. Trzymam kciuki aby w kolejnym sezonie scenarzyści bardziej wykorzystali talent komediowy Pani Lucyny Malec.

Wątek hotelowych gości po raz kolejny średni. Jedynie Anna Romanowska dała radę unieść rolę okłamywanej ciotki. Gra najmłodszego „członka rodziny” pozostawia wiele do życzenia. Historia małżeństwa z branży erotycznej taka sobie.

Julka ma HIV. Mam wrażenie, że w każdym polskim serialu wcześniej, czy później musi się pojawić przynajmniej jedna zarażona postać. Po to aby pokazać jak radzić sobie z przeciwnościami losu i uświadamiać polskie społeczeństwo, że z HIV’em można normalnie żyć.
Chociaż uczciwie przyznaje – do tej pory nie było w serialu zakażonej prostytutki 😉

Nadal uważam, że w Hotelu 52 dużo bardziej sprawdzają się komediowe wątki. Brak Marty i znikomy udział Kuby. Miałam nadzieję, że w tym sezonie bardziej rozwiną się historie pracowników Hotelu 52. Nadal mało wiemy o barmanie Robercie i w zasadzie nic o Violi.
Wycięte głowy w zdjęciu niestety mnie nie przeraziły.

Nie mogę się jednak doczekać kolejnego odcinka – już po zwiastunie widać, że będzie co najmniej śmiesznie.
2 bobry.

fot.Polsat S.A.

Jedna odpowiedź do “Hotel 52 – po odcinku 11”

  1. jak zwykle sie zgadzam. Nie było mnie troche ale swoje zdnie musze powiedziec Gdzie jest recenzja szpilek! Adminie kochany cos trzeba ze szpilkami zrobic bo to totalne nieporozumienie ta druga seria. Jesli tak ma wygladac 3 to ja z miejsca podziekuje. Co do Hotelu mam wrazenie, ze nie bedzie dobrze. Na razie jest slabo. Jedyny odcinek, ktory ja i domownicy widzielismy w calosci to ten z Roguckim. Nowe odcinki takie sobie. Mam nadzieje, ze jeszcze bedzie dobrze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *