Scenarzyści serialu kupili chyba encyklopedię zdrowia, bo wątek gości nie mógł wpaść do głowy przypadkowemu człowiekowi. Nie chcę psuć zabawy tym, którzy jednak nie oglądali jeszcze Hotelu 52,  dlatego też na głównej stronie napiszę tylko, że odcinek był o schorzeniach, chorobach i traumach.

Bardzo możliwe, że brak macicy jest, jak wypowiedziała się bohaterka dość powszechnym zjawiskiem, jednak w całym moim dorosłym życiu nie spotkałam nikogo, kto cierpi na tą przypadłość. Pojawiła się też nazwa tego schorzenia, ale raczej nikt z widzów nie zapamięta (tak, wiem, że można wygooglować :)

Dodatkowo aseksualny narzeczony. Hmm z takim przypadkiem też się nie spotkałam. A dlaczego narzeczona nie zapytała czy to się da jakoś leczyć? Mieliby okazję do przezwyciężania swoich “chorób” wspólnie.
Naprawdę ciężko mi opisać wątek z gośćmi, bo nadal zastanawiam się jakie jest prawdopodobieństwo, że dwoje ludzi z różnymi, tak oryginalnymi schorzeniami seksualnymi mogło na siebie wpaść. Ale to zostawiam matematyce ;)

Kuba świetnie się urządził. Widać jak wraz ze zmianą miejsca swojego położenia zmienia się też charakter człowieka. Troszkę luksusu i już stał się bufonem, który narzeka na jakość potraw.
Dobrze, że jego nowa “znajoma” bardziej zainteresowała się Martą.

Najważniejszy wątek odcinka, to oczywiście sprawa Artura. Który wreszcie zdecydował się powiedzieć prawdę policji, przy okazji składając zeznania na swojego wujka. I tutaj czapki z głów przed Panią Dorotą Kolak, która wciela się w jego matkę. Rzadko kiedy w polskim serialu widzi się taką grę aktorską przy której ma się  ciarki na ciele. Widać, że aktorka zrozumiała swoją rolę, odnalazła się w niej bezbłędnie, a to co widzieliśmy dzisiaj na ekranach to kino z wyższej półki. Pani Dorota dostaje ode mnie bobra, a powinna milion dolców ;)

Natalia wystraszyła się deklaracji Tomka. Nie dziwię się jej, bo po kilku tygodniach znajomości, po kilku spotkaniach, oświadczenie, że chcę się z tobą ożenić, od w sumie obcego mężczyzny każdą kobietę (mądrą) może skutecznie wystraszyć. Trochę przeholował nasz adorator. Natalia przy okazji odwiedzin Artura zobaczyła, że chłopak całuje się ze swoją byłą. I to będzie miało wpływ na jej decyzje i dalsze dzieje serialu.

Teraz w sprawie bobrów. Brak zupełny Lucy ale do tego już się przyzwyczailiśmy. Brak wątku z szefową hotelu i konsjerżem - a to dlaczego? Recepcjoniści mają odwalać całą pracę?
Genialna mama Artura. Ale zbyt skomplikowany przypadek medyczno-psychologiczny.
Brak humoru, pomieszane wątki po kilka sekund. Ostatecznie trzeba kilka bobrów ująć, a kilka dodać. W sumie ten odcinek ma 3.