Zmiany, zmiany, zmiany. Natalia zmieniła grzywkę, Kuba fryzurę, a Jola stan. Jest bowiem w błogosławionym, jak grająca ją aktorka - Magda Stużyńska. Polscy amanci toczą zaś bitwę na długość brody. Niekwestionowany lider Filip Bobek już niedługo może zostać pokonany przez drugiego członka duetu BoBo. Marcin Bosak też może pochwalić się coraz dłuższym zarostem.

Który zostanie przy brodzie na Cypiska? A kto posunie się do Rumcajsa? Zobaczymy niebawem.

W Hotelu 52 dwa wcześniej zapowiadane porody. Potencjalny ojciec - przystojny Włoch przyjechał ze swoją żoną, która miała rodzić w klinice. A w ślad za nim pojawił się brat z Makowa Podhalańskiego aby siostry honor ratować hej.
“Italiano” dostał w twarz za “zbrzuchacenie” Marysi, a w hotelu pojawia się też sama zainteresowana. Dzieci się rodzą, Włoch musi przyznać się żonie do zdrady, ona też ma dla niego swoistego rodzaju niespodziankę. Jak w wenezuelskiej telenoweli okazuje się, że wyczekiwany potomek jest po zdradzie z azjatyckim wspólnikiem.

Przy porodzie asystowali pracownicy hotelu. O ile Igor zachował się bardzo profesjonalnie, to Kuba zachował się bardzo tradycyjnie - po prostu zemdlał. Na końcu okrasił swoją opowieść uwielbianym przeze mnie zwrotem męskim: “URODZILIŚMY” :) Tak, on zdecydowanie bardzo się nacierpiał.

Nadal mało wątków z pracownikami. Lucy zaledwie mignęła, Marty nie było. Tym razem poznaliśmy prywatne życie Roberta - barmana, który wyznał, że jego żona i córeczka są pochowane w Krakowie. Ale opowieść trwała kilka sekund. Pierwszy odcinek przybliżył nam tylko próbę naprawy relacji matka - syn. Widać, że łatwo nie będzie.

Artur i Natalia są przyjaciółmi, dziewczyna bardziej skłania się do związku z Tomkiem, który zaproponował jej oryginalną randkę. W mniemaniu scenarzystów. Randka w palmiarni jest już passe ;) Pomysł z szampanem pośród liści wykorzystany został w BrzydUli.
Ale i tak największym zaskoczeniem dzisiejszego odcinka była długość reklam, które trwały kilka sekund! Nieprzyzwyczajony widz, nie zdąży nawet skorzystać z toalety ;)

Najlepsza wśród gości była dzisiaj Lena Frankiewicz, która “rodziła” bardzo realistycznie. Nowa grzywka i broda dla mnie na minus. Podobnie jak peruka Doroty.

Wiem, że to początek sezonu i trzeba naprowadzić wątki na swoje tory.
Sprawiedliwie 2,5 bobra.