How to Get Away with Murder – intryguje

To nie jest serial, który sprawił, że padłam na kolana i z niecierpliwością czekam na kolejne epizody (jak było np. w przypadku „Fargo”).
Ale nie ukrywam, że nowa propozycja od Shondy Rhimes jest całkiem zgrabnie napisana, trzyma w napięciu i dobrze się ją ogląda.

Sam tytuł: „Jak uniknąć kary za morderstwo” pojawia się na pierwszym wykładzie dla studentów prawa. Pisze go na tablicy Annalise DeWitt – główna bohaterka – wybitny prawnik, który na sali sądowej jest nie do pobicia. Kobieta wśród uczniów szuka najlepszych – inteligentnych i dobrze przygotowanych, ale przede wszystkim takich, którzy zbierając dowody nie cofną się przed niczym.
Podobała mi się walka studentów, którzy zdecydowanie pomogli swojej profesor wygrać sprawę.

Dobre zagrywki scenariuszowe – na początku odcinka widzimy, że grupa młodych ludzi stara się zniszczyć ciało zamordowanego człowieka. W finale możemy zobaczyć jego twarz… I pojawiają się ciarki. Bo doskonale wiemy kim jest człowiek ukryty w dywanie.

Mnóstwo rozpisanych wątków – z pewnością pokazani nawet przez chwilę bohaterowie będą mieli duże znaczenie w sprawie.

Pilot był całkiem udany, zdecydowanie na plus wszystkie sceny ze studentami. Ale tak jak pisałam na wstępie to nie jest serial, który sprawił, że „szczęka mi opadła” 😉
Ogląda się miło, akcja trzyma w napięciu, a bohaterowie są całkiem udanie napisany.

Amerykanie pokochali nową produkcję – o czym świadczą genialne wyniki oglądalności.
Ja dam po pilocie 3 bobry.

Jedna odpowiedź do “How to Get Away with Murder – intryguje”

  1. Mi szczęka opadła jak zobaczyłam ciało, bo podejrzewałam kogo innego.

    Porównując Gotham i How to get… nie da się nie zauważyć, że ten drugi miał znacznie wyższy budżet, co widać na ekranie. Ale oba seriale mi się spodobały i dopisuję do swojej serialowej listy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *