Pisałam niedawno jak ładnie z produkcją obeszła się stacja CW, której nie zadowalały wyniki oglądalności i postanowiła zakończyć emisję Life Unexpected. Pokazano planszę z napisem “Dwa lata później” i w kilka minut udowodniono nam, że wszyscy bohaterowie są szczęśliwi.

A jak to się robi w Polsce? No właśnie zupełnie inaczej. Nie mówię już o Ratownikach, Nowej czy Klubie Szalonych Dziewic, które stacje po pierwszych sezonach pozostawiły bez wyjaśnień (poza Klubem Szalonych dziewic, które ma być za “odważne na polskie warunki). Ale zawsze wątki zostają niewyjaśnione, sezony kończą się na niedomówieniach, lub podczas traumatycznych przeżyć bohaterów, których nie dane nam dalej oglądać.
Jeszcze gorzej mają się fani produkcji, które oglądali przez kilka lat. I nagle spada na nich wieść, że to koniec. Zazwyczaj po emisji ostatniego odcinka sezonu. Co dalej?!

Ano nic drodzy Państwo. Polska telewizja niestety mało się liczy z widzem.

Najbardziej szkoda mi ludzi, którzy przez kilka lat uważnie oglądali wszystkie odcinki ulubionego serialu, w jakiś sposób zżyli się z bohaterami i czekali na wyjaśnienia. Bo przecież każdemu widzowi należy się happy end w losach jego bohaterów. Lub chociażby nawet plansza z napisem 2 lata później. I kilkuminutowa dokrętka.

Najlepsze pożegnanie miało Ranczo 4. Kiedy było wiadomo, że serial się kończy przedstawiciele ławeczki: Hadziuk, Solejuk, Stach i Pietrek siedzieli przy grobie Japycza i puszczali do widza oko. I to rozumiem! Było wzruszająco, serial pozamykał wszystkie wątki, nie zostawił nikogo w ciężkiej chorobie, podczas wypadku lub miłosnych rozważaniach “co dalej”. Cieszy mnie, że Ranczo będzie miało kolejną serię. Ale gdyby nie wyniki i rekordowa oglądalność uważam, że przygody ludzi z Wilkowyj też tak mogłyby się zakończyć. To był przykład jak MOŻNA to zrobić. A jak nie WOLNO?

Londyńczycy. Rewelacyjni aktorzy, spora pula nagród i odznaczeń za granicą, świetnie rozgrywane wątki. I informacje, że ciąg dalszy nastąpi. Później TVP1 zaczęła się wahać. Dotarły informacje, że niestety ale na razie serial został wstrzymany (nikt nie wie z jakiego powodu nie będzie 3 serii). Kilka wątków zakończonych dobrze - jak Wojtek i Kasia. Zostaje jednak potencjał, bohaterowie, a przede wszystkim fani, którzy pytają co będzie dalej. Nikt tego nie wie…

Tancerze. Umówmy się, że trzecia seria nie była udana. Serial miał być ściągnięty po dwóch pierwszych sezonach, jednak postanowiono nakręcić kolejną. I tak się stało, chociaż zmiana głównego bohatera nigdy nie wpływała na lepszą oglądalność. Zostawiono nas z rozbabranymi wątkami, niepewnościami i losami bohaterów właściwie w punkcie wyjścia. Kiedy wyniki nie były zadowalające TVP2 powinna zamiast 13 odcinków dokręcić jeszcze 2-3 i do końca wyjaśnić widzom co spotkało ich postacie. Albo chociaż kilkuminutowy epizod pt. “5 lat później” i pokazać jak potoczyły się losy studentów po zakończeniu szkoły. Byłoby sporo wzruszeń, ktoś byłby gwiazdą, inna bohaterka miałaby szczęśliwe życie rodzinne - wystarczy prawda?

Złotopolscy. Dla widzów tego serialu, którzy w porze obiadowej po Familiadzie oglądali przygody Złotopolskich i Gabrielów, a nie mają dostępu do Internetu czy kolorowej prasy to musiał być cios w serce. Przecież przygody bohaterów śledzili od 12 LAT!!! A serial się nie zakończył. Po prostu został brzydko urwany w trakcie emisji niczego nie wyjaśniając. Spróbujcie wytłumaczyć babci lub dziadkowi, że chodzi o oglądalność. “Ale co z…” I wymyślcie dowolne imię postaci.
Nie wiemy “CO Z”. Po 12 latach przydałoby się chociaż zamknąć główne wątki lub wzorem innego serialu USA sprzed lat podłożyć pod dom bombę.

Zostawianie seriali bez wyjaśnienia spraw bohaterów i zakończenia ich historii to jak podrzucanie psiaka, który zachorował do schroniska. Dobrze się zachowywał, był z niego pożytek - super.  Nie spełnia naszych wymagań - wyrzucamy i bierzemy nowego. A może nawet dwa. A weźmy z trzy, zobaczymy, który będzie najlepszy, resztę się wywali.

Zostawianie widza po czasie jaki “zmarnował” na śledzenie produkcji jest niehumanitarne! :) Tym bardziej, że przedstawione przykłady nic nie mówią o braku możliwości wykupienia licencji na kolejne odcinki. Nie chcecie kontynuować produkcji - zamknijcie drzwi. ALE wcześniej załatwcie to z widownią!