Chwaliłam go za rolę w serialu “Chichot losu”, gdzie świetnie wcielał się w rolę Karola. Naturalny, śmieszny i naprawdę zdolny dzieciak. Okazało się, że nie tylko ja dostrzegłam w nim możliwości aktorskie.
Kubuś wystąpił w epizodzie Hotelu 52 i serialu Bez tajemnic, widujemy go również w telenoweli “Prosto w serce”, gdzie wciela się w rolę Filipka. Brawurowo zagrał również postać Bogusia w Czasie Honoru. I znalazł się na dużym ekranie w filmie Listy do M.

Nie mogę go jeszcze dodać do cyklu “Niedocenianych” i z całą pewnością nie chciałabym tego zrobić ;)  Ale warto zauważyć, że tym młodym człowiekiem zaczynają interesować się reżyserzy w całej Polsce i gra epizod w prawie każdej stacji.

I daje sobie radę! Na dużym ekranie również nie zawiódł. Z pewnością mimo skromnego wieku w filmie “Listy do M.” jest jednym z najbardziej charakterystycznych i zapamiętywanych bohaterów. W roli Kostka spisał się znakomicie, nie recytował wyuczonych regułek (poza przytaczanymi statystkami), nie patrzył nerwowo w kamerę, dzieciak potrafił udźwignąć (z pomocą Maćka Stuhra) kawał dobrej, rzemieślniczej roboty.

Wróżę mu karierę. A raczej trzymam za Kubę kciuki. Na chwilę obecną to jeden, z najlepszych “młodych” polskich aktorów. Brawo!