Kaprys losu – I co powiecie na nowość TVN?

Ciekawa jestem wyników oglądalności pilota.

Serial nie miał spektakularnej akcji promocyjnej, co przy innych „dziełach” TVNu wydaje się dziwne.
Zastanawiałam się nawet czy stacja wypuszczając „Kaprys losu” po zakończeniu jesiennej ramówki nie chce upchnąć słabszej produkcji w tzw. „międzyczasie”.
Z drugiej strony Kinga Preis w roli głównej. Chyba nie wzięłaby udziału w byle czym – to mądra i naprawdę dobra aktorka.

Początek i lotnisko ona i on. Seks na pierwszym spotkaniu – zapachniało banałem.
A później przecierałam oczy ze zdziwieniem.

To była naprawdę smaczna godzina! (a raczej 40 minut przerywane reklamami 😉

Widzieliście kiedykolwiek takie kolory?
Te jasne, oświetlone pastele w każdej scenie sprawiły, że siedziałam jak urzeczona.
Miliony odcieni bieli, smaczne seledyny, przygaszone róże, delikatne błękity.

Aktorsko całkiem dobrze.
Zuzę polubiłam od pierwszej sceny. Nie mogę się przyczepić do Deląga i Grabowskiej.
Perchuć w nowej odsłonie – podróżnik, wagabunda, inteligent z pasją – świetny!
Nie mam nic do Karolaka, a nawet cieszę się, że tym razem nie wciela się w sympatycznego głuptasa.
W tle mignęła Agnieszka Pilaszewska – ale to za mało, żeby cokolwiek napisać.

Córka, która gra w gry.
Skąd ja znam tę dziewczynkę?
Wygoglałam w przerwie. Przecież to Oliwia Wieczorek! Młodziutka wokalistka z Małych Gigantów, która naprawdę może popisać się niesamowitym głosem próbuje swoich sił w filmie.
Na razie nie oceniam jej debiutu – mam uczulenie na zbuntowane nastolatki. A ta jest jeszcze oderwana od rzeczywistości. Mam nadzieję, że niebawem pochwalę.

Pies rozłożył mnie na łopatki. Świetna chemia pomiędzy kudłaczem i główną bohaterką.

I te smaczki.
Para na terapii – czyli małżeństwo Państwa Królikowskich.
Grażynka i Kusy w nowej odsłonie 🙂

Nie spodziewałam się niczego po Kaprysie losu.
I lubię takie niespodzianki. Oczywiście finał i dziadek w progu domostwa zupełnie mnie nie zaskoczył.
Ale uważam, że to niezłe wyjście na kolejne epizody.
Po premierze jestem jak najbardziej na „Tak” i czekam na więcej.
Za Kingę Preis, koloryt, smaczki – 4 bobry.


PS. Jak myślicie, czy seks z podróżnikiem będzie brzemienny w skutki?

15 odpowiedzi do “Kaprys losu – I co powiecie na nowość TVN?”

  1. Chyba jakaś zaspana byłam wczoraj jak to oglądałam bo dziadka na koniec nie kojarzę. Czy mi coś umknęło myślałam ze na koniec weszła dziewczyna Patryka z Igorem.
    Też nie liczyłam na nic ciekawego i miałam oglądać jednym okiem ale wciągnęłam się i mile zaskoczyłam naprawdę zapowiada się dobrze. Zobaczymy jak będzie dalej.

  2. miałybyć kolejne odcinki w styczniu a teraz czytałam na telemagazyn.pl że następne odcinki od marca 🙁

  3. Myślę, że się adminka z tym dziadkiem po prostu się przejęzyczyła 🙂
    Ciśnienie spada te sprawy 😉

    Muszę przyznać, że aktorzy świetnie dopasowani. Wszyscy. Kinga Preis wygląda fantastycznie. Perchuć ze swoją „nienachalną urodą” świetnie pasuje do zoologa-podróżnika 🙂
    Młoda aktorka myślę, że się sprawdziła.

    Hotelowy seks z przypadkowym panem o nieznanym imieniu, to nie tyle banał, co fantazja niejednej pani 😉 Zdziwiłam się tylko, że wziął ją za Francuzkę, bo nijak francuskiego akcentu nie miała, a ten jest dość charakterystyczny.

    Wiadomo było, że spotka pana znowu. Kończył się odcinek, a spotkania ciągle nie było, dlatego jak stanęła „ciężarna” w drzwiach pomyślałam „no jaki banał, że to będzie jej ojciec”. Ja wiem, że to komplikuje intrygę ale jednak… zawiodłam się.

    Jak zobaczyłam państwa Królikowskich, to się uśmiechnęłam 🙂
    Ciekawa jestem czy ich wątek będzie się ciągnął przez cały serial. Myślę, że fajnym pomysłem byłoby gdyby w każdym odcinku pokazywała się inna para z innym problemem.

    No to czekam na wiosnę, bo zapowiada się całkiem sympatycznie.
    No i chyba przyjdzie mi powoli się z Wami żegnać bo wszystkie „moje” seriale się pokończyły. Będę nadrabiać książkowe zaległości.
    No to do wiosny 🙂

  4. Poczekajcie. Jeśli Zuza zostanie babcią, a dziewczyna w ciąży przyszła ze swoim ojcem – to kim on jest? Mnie się nadal wydaje, że dziadkiem 😉

  5. Toś przygalopowała w tempie akcji 🙂
    Przyszłość tak odległa, że nikt nie pojął twojego toku rozumowania:)

  6. Buuu to nie będzie sezonu zimowego? Wkurza mnie tvn! Miało być od stycznia… na samej Blondynce człowiek daleko nie pociągnie, a odgrzewane kotlety to jednak za malo

  7. A to przepraszam 🙂 Mój tok – moim tokiem! Hehehe 😉 Czy ja wiem czy taka odległa ta przyszłość 😉 kilka miesięcy ciąży to nie lata świetlne 😉

  8. Myślę nad zagadkami zimowymi 🙂 Tylko akcja rozpocznie się po Swiętach.
    Muszę się przygotować i coś mądrego wymyślić. A po dwa – już szykuję się na Wigilię, żeby tradycyjnie nie ganiać jak ostatni wariat.
    W międzyczasie nadrabiam seriale zagraniczne i niebawem kilka recenzji.

Pozostaw odpowiedź Ksenia Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *