„Kazałaś mi jeść gruszkę. W czekoladzie” – po odcinku 4×07

Tradycyjnie po prapremierze kilka zdań poniżej.
Naprawdę kilka 😉

Kolejny odcinek „Przyjaciółek” za nami.
I powiem szczerze, że tym razem przez połowę odrobinę się wynudziłam. Ostatnie 10 minut sprawiło jednak, że zupełnie zmieniłam zdanie, a co za tym idzie – podnoszę ocenę.

Inga.
Tym razem oszczędzono nam trójkąta z byłą żoną w tle, a bohaterka pokazała przysłowiowe „jaja” w formie środkowego palca wymierzonego w przełożoną.
Zupełnie jej się nie dziwię. Wredna szefowa uwikłana w romans z nieciekawym facetem non stop wyładowywała na niej frustracje i swoje, osobiste niepowodzenia.
Miarka się przebrała, a wyjazd na szkolenie tylko przeważył szalę.

Anka poza tym, że piekła muffinki (z pomocą przyjaciółek) – postanowiła uratować Krzysztofa, który jak wiemy z poprzednich epizodów znowu zaczął pić. Świetny Królikowski w roli mężczyzny z kacem gigantem.

Patrycja nadal wspiera mamę Filipa, jednak w dzisiejszym odcinku widzieliśmy, że o jej „aktywne” 😉 wsparcie błaga Michał, który nie może już wytrzymać seksualnego napięcia.
Ostatnie sekundy być może przerysowane, aczkolwiek sprawiły, że się uśmiałam. Wóz do przeprowadzek okazał się idealnym miejscem na randkę.

Zuza – bo to był jej odcinek – wybrała imię dla dziecka i przestała bać się oświadczyn.
Okazało się, że nie krwawiła z powodu przepracowania i przemęczenia – o czym donosiły streszczenia i wpisy w tabloidach.
Spędziła bardzo miły czas z przyszłymi- niedoszłymi teściami (cudna Katarzyna Żak), z przyjaciółkami na rozmowach i podjadaniu świeżych babeczek, aby w finale zjeść dobrą kolację i gruszkę w czekoladzie w towarzystwie Wojtka.
Do oświadczyn nie doszło – ku uldze naszej ulubionej pani Prezes. Wojtek poczeka na jej ruch.
Kolejny facet idealny do naszej kolekcji 😉

Zmieniłam zdanie co do fryzjera Sebastiana. Teraz go uwielbiam i czekam na sceny z jego udziałem.

Przyjaciółki nadal są serialem, który oglądam z niekłamaną przyjemnością. Bardzo podoba mi się scenariusz, który zaskakuje w każdym epizodzie, lubię bohaterki i ich kolejne komplikacje życiowe.
Tradycyjnie trochę humoru i odrobina wzruszenia.

3 mocne bobry.

PS. W restauracji naszą parę obsługiwał asystent Poli z Przepisu na życie. Rafał Zawierucha. Warto zapamiętać to nazwisko, bo chciałbym aby w końcu młody aktor dostał poważniejszą rolę do zagrania 🙂

17 odpowiedzi do “„Kazałaś mi jeść gruszkę. W czekoladzie” – po odcinku 4×07”

  1. Tak na szybko, to powiem, że daje cztery bobry. Dorzucam jednego za ostatnią scenę, po prostu mnie rozwaliła.

  2. Biedna Zuza. Co do jej poronienia to uważam, że to błąd. Agata nawet nie miała brzuszka i straciła ciąże w pierwszych tygodniach życia dziecka. Zuza czuła ruchy wymyśliła imie i naprawde się zaangażowała.
    Agata nawet nie znała płci.
    Nie ma co porownywac.

  3. Mnie żal obu Pań.
    Chociaż jak ktoś napisał wcześniej w komentarzach obie nie bardzo nadawały się na matki, to jednak Zuza była bardziej przygotowana na posiadanie potomstwa.
    I to był już 20 tydzień.

    Ogólnie wiem co się wydarzy, ale nadal chcę udawać, że krwawienie Zuzy nie będzie miało, aż tak poważnych konsekwencji.

  4. Szanowna Adminko,

    pozwolisz, że w swym bobrowaniu będę trochę łaskawszy. Ja tam się nie nudziłem. Chociaż początek z wróżką – bardzo przewidywalny.

    Inga zaczyna pokazywać pazurki. I tak trzymać.

    Wróciła dawna Anka. Kobieta z sercem na dłoni i naiwnością dziecka. Matka trojga dzieci pomaga przyjacielowi w potrzebie, nie doszukując się przyczyny jego stanu. Ale brawo:)

    Patrycja chyba podskórnie czuje, że Filip jest na trochę. Poza tym salon, problemy przyjaciółek i obowiązki wobec dziecka sprawiają, że dla męża brakuje tych kilku chwil. Rekompensata w przyczepie ciężarówki obok sklepu z używaną odzieżą ku zdumieniu emeryta, bezcenne, ale chyba nie tędy droga;)

    Zuza. To rzeczywiście był jej odcinek. Z całą gamą zagranych emocji. Imię dla małej, poradnik dla młodej mamy – takiej pani prezes jeszcze nie znaliśmy. Natomiast strach przed otrzymaniem pierścionka zaręczynowego to już bardziej do niej podobne. Znęcanie się nad gruszką również. Zaręczyn, póki co, nie będzie, ale czy Wojtek tym samym powiększył grono „idealnych mężczyzn”? Polemizowałbym;)

    Poza tym, świetna rola Pawła Królikowskiego.

    Coby nie znęcać się nad zwierzątkami: nie ćwiartować, nie połowić i nie skalpować – 4 bobry ( trzy dorosłe i jeden mleczak:)

  5. Wojtek zaliczył grono mężczyzn idealnych tylko przez to, że odgaduje życzenia swojej ukochanej kobiety i chce spełnić wszelkie jej pragnienia.
    Chociaż wychowany w konserwatywnej rodzinie, która nie wyobraża sobie dziecka bez ślubu sam spokojnie podejmuje decyzje. A raczej pozwala podejmować je Zuzie 😉

    Na wieść o małym mleczaku uśmiałam się do łez. Szkoda, że bobry nas nie słyszą 😉

  6. Jasne. Wojtek to nie Szymon. Konkretny gość, który na miarę problemów w związku, raz bywa szyją, a innym razem głową;)

  7. Mi się odcinek bardzo podobał. Ostatnia scena należała do Zuzy to jednak każda z dziewczyn miała w tym odcinku swoje 5 minut.
    Patrycja postanowiła cieszyć się każdą chwilą i nie martwić się przyszłością( coś w tym jest). Patrycja i Michał pokazali że randka możliwa jest wszędzie 😉 – 1B
    Inga postanowiła że szefowa dłużej jej nie będzie tyranizować (odcinki pokażą czy dobrze zrobiła).-1 B
    Anka- podobało mi się zdecydowanie i upór by pomóc koledze.- 1B
    Zuza- świetnie zagrana przez Anitę Sokołowską ostatnia scena ale i też fajne sceny w restauracji. -tu bym dała 1,5 B
    Podsumowując: 4,5 B

    P.S Nawet jeśli Agata i Zuza nie były dobrymi matkami, i nie chciały na początku tych dzieci to oswajały się z tą myślą i przygotowywały się do tej roli i jak mogły najlepiej chciały podołać tej roli. Żadna nie zasługiwała na utratę dziecka.
    Co do Przyjaciółek to myślę,że ta adopcja jeszcze może się udać, czuję że mogą scenarzyści czymś zaskoczyć

  8. Niezmiennie mój ulubiony serial, jedyny jaki oglądam w ogólnodostępnej TV ( pomijając sat.). Różne charaktery dziewczyn i ich facetów. Raz jest różowo, raz szaro a czasem i czarno. Nie ma ludzi idealnych. Czasami trzeba dojrzeć do pewnych decyzji. Tak trzymać. Jestem bardzo ciekawa finału sezonu, ciekawe czym nas zaskoczą? Wg. mnie trochę za mało bobrów dla mnie 4.

  9. Hehehe:D:D:D

    Adminko, przepraszam za rechot:)))

    10 dorosłych bobrów dla Ciebie za fotkę mleczaka!!!:DDD Wiekie Dzięki:)))
    Masz rację, wydra też bardzo ujmująca, ale kojarzy się mniej sympatycznie;) Nie chciałbym kierować się prywatą, ale może warto zastanowić się nad Dniem Bobra na Twoim portalu, który będzie firmowała fotka bobrzego oseska? Kłaniam się nisko:)

  10. Dzień Bobra po wpisaniu w google już istnieje i jest hucznie obchodzony m.in. w Bobrownikach Małych 😉

  11. To, że Dzień Bobra obchodzony jest w Bobrownikach Małych, nie znaczy, że nie może być świętowany na twoje-seriale.pl, gdzie bobry są ostoją;)

  12. Kolejny odcinek czekam na Stefę i dalej nic … 🙁 zastanawia mnie dlaczego w tej serii nie ma jej wątku, ani też żadnej informacji o niej i Kazimierzu??? Córka w ciąży, matka chorująca na chorobę nowotworową i nawet nie mają kontaktu telefonicznego??? chyba, że coś przeoczyłam???

  13. Wygrzebuję ze sterty staroci 😛
    Twoje słowa w „PS.” stały się prorocze! 😀 Już nie mogę się doczekać na efekty jego pracy w roli Polańskiego 😉

  14. Kochana jesteś Serialowa 🙂 Życzyłam mu roli, ale AŻ takim prorokiem nie jestem :)))) W USA, w takim zespole. Wow, Wow i WOW 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *