Podzielę recenzję na kilka części.
Wstęp.
TVN mocno stawia na swoją Nowość - takiej ilości reklam przed premierą nie pamiętam od dawna. Rzeczywiście w zdjęciach, czy montażu widać ilość wydanych pieniędzy. Same lokacje - wypasione studia, czy mieszkanka głównych bohaterów musiały kosztować majątek.
Ale ja nie o tym ;)

W pierwszym odcinku zakochana kobieta daje się mocno zmanipulować przez narzeczonego - oszusta. Podpisuje niekorzystne dokumenty, zostaje zniszczona, wyje z bólu i rozpaczy i musi rozpocząć swoją karierę na nowo… Brzmi znajomo?
Tak właśnie zaczęło się Prawo Agaty.
Zamiast kochającego ojca mamy siostrę, która z pewnością pomoże bohaterce przejść przez najgorsze chwile.
Niestety Monika nie ma przyjaciółki na miarę Doroty - być może w polskim “szołbiznesie” nie istnieje takie pojęcie…

Rozwinięcie.
W zasadzie nie ma się nad czym rozpisywać. Akcje promocyjne, a przede wszystkim zwiastuny dokładnie pokazały nam co wydarzy się w premierze - bogata i wpływowa menadżerka gwiazd zostanie oskarżona o posiadanie i sprzedaż narkotyków.
(Być może ktoś napisze, że to w dzisiejszych czasach niemożliwe - podrzucić komuś narkotyki… Pamiętacie o Marku Bukowskim?)

Przez większość czasu oglądaliśmy Panią Kożuchowską, która jak bohater “Ściganego” w brawurowy sposób uciekała na niebotycznie wysokich szpilach. Tylko zamiast szeryfa goniło ją stadko paparuchów ;)
Nie rozumiem zupełnie dlaczego nie mogła nocować w domu? I co z tego, że przed wejściem czekali reporterzy? Przecież wiedziała, że jest pożywką dla portali plotkarskich, a kilka zdjęć więcej? Bała się, że ją pobiją?
I druga sprawa. Odrobinę dziwię się, że tak wypasione osiedle nie ma ochrony ;)
Ale to już się czepiam…

W finale kobieta przyznała się do zarzucanych czynów (jestem to w stanie zrozumieć - wszak do tego idiotycznego posunięcia namówił ją nie tylko ukochany, a przede wszystkim zaufany adwokat) i zrozumiała, że została wykorzystana.
Już za tydzień szpital i spotkanie z przystojnym lekarzem.

Zakończenie.

Nie było źle.
Historia odrobinę odgrzewana, jednak seans z Drugą szansą upłynął szybko, energetycznie i zdecydowanie nie nudził.
Kożuchowska, Ostaszewska na plus. Pochwalę również Boczarską, która ostatnio ma “szczęście” do grania słodkich idiotek.

Czekam na więcej.
Na dobry początek 3,5 bobra.

PS. Pani Kożuchowska jest piękna kobietą. I basta ;)
PS.2. Co to jest tysiąc “lajków” przy milionach “Besos” Pani Magdy Gessler?