Dzięki VOD możemy oglądać przedpremierowy odcinek serialu KSD.
Ptyś ma rację - ogląda się lepiej niż 1 i 2 ale nadal nie mogę uwierzyć w bohaterki. Po pierwsze alkohol.
Magda - rozmawiając z Janem wypija szklaneczkę “whiskacza”, a później wsiada do samochodu (twierdzi, że miała problemy z odpaleniem).
Na wieczorze też nie oszczędza - naliczyłam trzy dolewki czystej - i nadal nic? Ja rozumiem, że aktorki piją wodę - ale mogłyby trochę udawać.
Po drugie. Ja rozumiem, że to Warszawa i inne standardy ale może bohaterki powinny zainwestować w telewizję. Tak dla rozrywki. Joanna zamiast tarzać się po nocy na kanapie - puściłaby sobie film, lub “Potyczki Jerrego Springera”. Taki zjadacz czasu - ale przyjemnie się przy nim usypia…
Dodatkowo przez ostatnią scenę podejrzewam, że Joanna jest nimfomanką. Bo ciężko ją nazwać “singielką” :)
Dziewczyny, które mają ze sobą tak mocną więź i spotykają się przy każdej okazji - poza wyborem sukni ślubnej swojej przyjaciółki - hmm… (A propos co się stało z piękną, czerwoną sukienką - jeśli panna młoda wystąpiła w białej?)
Podobało mi się pokazanie Magdy, która jednak odpuściła sprzedaż domu. Nie mieszkam w Warszawie i nie wiem jakie tam są standardy wynajmu - ale czy agencja nieruchomości nie może się pofatygować i zetrzeć li i jedynie kurz z ławy? Rozumiem, że remont mieszkania, które wynajmuje odpada - ale taka warstwa kurzu? To miało być chyba dramatyczne - w sensie, w jakim mieszkaniu wylądowała Magda - ja się uśmiałam.
Czekam na kolejne odcinki. Ale nadal nie mogę powiedzieć, że ta pozycja wyszła stacji TVN.

fot.http://ksd.plejada.pl/