Komisarz Mama – Słów kilka po premierze

„Komisarz Mama” to Maria – matka czwórki dzieciaków, która wraca do pracy po sporej przerwie.
Oczywiście trafia na grupę niezadowolonych podwładnych, zimną zwierzchniczkę i zaczyna budowę wizerunku i szacunku.

Tradycyjnie każdy odcinek to nowa sprawa kryminalna i zagadka. Dokładnie tak jak w „Ojcu Mateuszu” i setkach innych, podobnych tworów. Nasza Komisarz jest jednak obdarzona niezwykłą empatią i intuicją i przypomina bardziej Sherlocka Holmesa, albo Columbo.

Jak wiecie – nie jestem fanką takich seriali i czuję ewidentny przesyt formatem. Ale uczciwie przyznaję, że „Komisarz mamę” oglądałam z przyjemnością.
To kolorowa opowiastka o dobrych i złych, z niezłą obsadą w pierwszym i drugim planie.
Oczywiście MUSI pojawić się wątek romansu, czy konfliktu z dziećmi i byłym mężem (którego jeszcze nie poznaliśmy).

Zerknę na kolejne odcinki – przewiduję sukces (widownia lubi takie proste historie), ale powiedzcie mi dlaczego prostytutka, która zarabia na godzinę 600zł nie mogła zafarbować odrostów w zakładzie fryzjerskim? 😉

3,5 bobra za debiut.

5 odpowiedzi do “Komisarz Mama – Słów kilka po premierze”

      1. Nie myślą w ogóle… Kowalscy kontra Kowalscy też dali już na Iplę ale 10 z 20 odcinków, jednak pewnie też później resztę odcinków dołączą
        W środy również będę oglądać ale niestety 2 z 8 odcinków ze względu na trzyzmianową pracę 🙁

      2. Niekoniecznie. Nie każdy będzie chętny zapłacić za dostęp na ipli (nawet jeśli to nie jest duża kwota), żeby zobaczyć te odcinki, więc będzie czekał na premiery w tv. Ja wprawdzie obejrzałam już wszystko, bardzo mi się spodobało i na pewno będę też oglądać w dniu premiery w tv. Fajnie jakby miało niezłą oglądalność i powstały kolejne odcinki 🙂

        1. Jakie zapłacić? Po wpisaniu tytułu wyskakuje co najmniej kilkanaście stron online, na których za darmo można wszystko oglądać, nie mówiąc już o youtubie (gdzie szybko czyszczą), grupach na facebooku, itp.
          Sama mam wykupione pakiety, ale widzę, że po premierze w zasadzie do 20 minut pojawia się w sieci.
          Nikt mnie nie zmusi, abym oglądała odcinki po raz kolejny w TV (okraszane reklamami), jeśli już je widziałam kilka dni wcześniej.
          Nie rozumiem dawania całego sezonu na Iplę – przecież to nie Netflix – tym bardziej Nowości, którą się chce wypromować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *