Spektakularna obsada, ciekawy scenariusz i kamera… zdecydowanie wróciliśmy do seriali w Labiryncie i Radio Romans.

Komu przy produkcji nowego serialu przyszło do głowy robić zdjęcia rodem z lat 80-tych? Zdecydowanie to się nie sprzeda!

Hotel 52, Szpilki, a nawet Ludzie Chudego są kręcone w dobrej jakości, za pomocą setek, ciekawych ujęć, Komisarz Rozen wrócił do seriali kręconych w PRL-u.

Dźwięki łamania kości to czasy Bruce Lee lub Chucka Norrisa. Ilość krwi - farby, która została wylana? Podejrzewam, że to setki litrów i wygląda jak w True Blood - czyli baśniowo.

Ten serial mógł być hitem i to mówię zdecydowanie. Każdego też namawiam do obejrzenia pierwszego odcinka i wyrobienia sobie własnej opinii.

Są seriale, które pokochacie po pierwszym odcinku - ten, podejrzewam zostanie szybko ściągnięty z anteny. Ale nie ma w tym winy aktorów, którzy naprawdę dali z siebie wszystko. Bosak umierał brawurowo, dramatyczna charakteryzacja - przypadkowe strzały - jeden z aktorów ma na swojej twarzy wypalone miejsca, nie mam pojęcia w jakiej akcji miał swój udział. Są też rozbryzgi, każdy broczy krwią. Ilość słów na “k” niczego nie zmienia. Podobnie jak piersi, które możemy zobaczyć w pierwszych minutach serialu.

Dramat.
Mógł być rewelacyjny serial, a wyszło poniżej normy. Błagam, zmieńcie kamerę!

1 bóbr.