Kotlin – Reklama ketchupu

„Zmienia jedzenie na lepsze”.
Tak w kwestii reklamy, która wyskakuje mi kilka razy dziennie.
Ja rozumiem wszystko, bo u mnie je się parówki i z ketchupem i musztardą. Sos pomidorowy to raczej frytki, zapiekane cuda i pizza.

Ale szparagi? Albo BABCINE pierogi ze smażoną cebulką?
Jak tak można?

Myślę, że równie warto „napierdzieć” ketchupem na kołduny litewskie, racuchy z jabłek, naleśniki z twarogiem, czy zupę ogórkową.
Do żurku też dajcie!

Wówczas naprawdę „zmienicie”.
Nikt z nowego, czy starego pokolenia nie będzie się oburzał na kwaśność, czy proporcje. Ważne, aby było pomidorowo i ostro!

I nie ma, że NIE.

Smacznego.

2 odpowiedzi do “Kotlin – Reklama ketchupu”

  1. Ta reklama to profanacja. Aż niedobrze mi się robi kiedy widzę pierogi polane ketchupem. A sam dźwięk pryskania ketchupu to tak jakby ktoś siedział w toalecie i wiadomo co…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *