Kto będzie robić sceny w jesiennej ramówce? Kilka słów po Finale

Jeśli czekacie na niedzielę z przyjaciółkami z ławeczki to nie klikajcie dalej.
„Nie rób scen” zakończyło się w prapremierze. Czy serial czeka kasacja? Najprawdopodobniej tak, jednak poczekajmy na decyzje TVN.

Szczerze mówiąc ten rodzaj przerysowanego poczucia humoru trzeba po prostu polubić. Śmieję się sama z siebie za pierwsze recenzje, w których buntowałam się przeciwko życiu kobiety, która dopiero w szpitalu mogła naprawdę odpocząć.

(Połykanie kredy, aby wywołać gorączkę itp. – ależ byłam wstrząśnięta 😉

Dzisiaj, po przygodzie z trzynastoma odcinkami zupełnie inaczej patrzę na produkcję.

To kolorowa jazda bez trzymanki z charakterystycznymi bohaterami.
Moją prywatną ulubienicą była bez wątpienia policjantka Olga, która bez efektów starała się znaleźć miłość życia.

Ilość psycholi, których spotkała na swojej drodze może odrobinę przerażać singielki w podobnej sytuacji 😉
Na plus jej rodzinka z Panią Seniuk na czele. Ubolewam, że ten wątek pojawiał się tak rzadko.

Rewelacyjna Monika Mariotti i jej codzienne dylematy (brawa za sceny na studiach filmowych).
Nie mam również żadnych zastrzeżeń do Joanny Brodzik i Magdaleny Popławskiej. Widać, że ekipa była zgrana i bardzo dobrze bawiła się podczas kręcenia.

Serial był łatwy, lekki i przyjemny.
Dobrze napisane dialogi, ciekawie zagrane postacie, świetne role drugoplanowe.
Nie była to produkcja wybitna, ale z wielką przyjemnością oglądałam kolejne, krótkie odcinki.
Za całość 3,5 bobra.
Nie miałabym nic przeciwko, gdyby „Nie rób scen” stał się serialem codziennym.

Jedna odpowiedź do “Kto będzie robić sceny w jesiennej ramówce? Kilka słów po Finale”

  1. Czekałem na emisję ostatniego odcinka w telewizji, żeby jakoś podtrzymać tę ponad milionową widownię 😉

    Bardzo fajny, lekki, komediowy serial. Po ostatnim odcinku dzięki zabawnym fantazjom erotycznym nawet udało mi się polubić Monikę! Cieszę się, że dzięki temu poznałem Monikę Marriotti (w „Przepisie na życie” nie było na to czasu), ale i tak najbardziej zapunktowała u mnie Aleksandra Popławska, która dotychczas kojarzyła mi się z rolami poważnymi, dramatycznymi, a tutaj pokazała, że świetnie sprawdza się w rolach komediowych!

    Szkoda, że TVN nie chce dać szansy temu serialowi. Rozumiem, że ratingi muszą się zgadzać, ale emisja między słabym „Mamy Cię!” i bezbarwnym „Mąż czy nie mąż” nie mogła się udać. Może gdyby jesienią zaoferowano drugi sezon zaraz po chętnie oglądanym „Mam talent” to ludzie przekonaliby się jaka to fajna produkcja 🙂 Ode mnie również 3,5 bobra.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *