Majka, Prosto w serce, Julia?
Już trzy seriale tzw.”codzienne” pojawiły się w paśmie, które należało do BrzydUli. I już wiemy, że żaden z nich nie dorówna pierwowzorowi. Gdybym dała opcję Brzydula - zdecydowanie 90% głosów należałoby do pierwszej “telenoweli TVN o 17:55″. Prawda?
Dlatego postawiłam przed Wami wyższą poprzeczkę. Która z trzech telenowel “po” BrzydUli nie zamęczyła Was po kilku lub po kilkunastu odcinkach i może liczyć na II miejsce?

Majka.
Joanna Osyda w roli głównej i zapłodnienie zamiast badania ginekologicznego. Później długie perturbacje, kłótnie kochanków, akcja przeniesiona do Krakowa.
Finał jak w każdej telenoweli.

Prosto w serce.
Powrócił Filip Bobek! Najpiękniejszy wśród  serialowych amantów. Anna Mucha i jej nieplanowa ciąża pokrzyżowała plany scenarzystom. Kulesza i Braciak nie dźwignęli słabego scenariusza.
Finał jak w każdej telenoweli.

Julia.
Polski scenariusz, a intrygi i lanie wody jakby z Wenezueli.
Ta mąci, ten wierzy złej, a dobra obrywa. Miało być śmiesznie, po polsku, a wyszło jak zwykle.
Po streszczeniach widać, że finał będzie podobny jak w każdej innej telenoweli.

Co lepsze?

n
Kto dorówna BrzydUli? [SONDA]
View Results