„Kuchareczka za pięć groszy” – po odcinku 5×07

Jako, że to recenzja prapremiery – wszystkie bobry poniżej 😉

Stefanek nie jest impotentem! Okazało się, że moje podejrzenia były nietrafne – ale po tylu rozmowach o braku „możliwości” mężczyzny ciężko było mi wymyślić cokolwiek innego.
Okazało się, że to Wandzia ma niesamowite potrzeby, a jej ukochany czasami woli po prostu pooglądać mecz 😉

Cieszę się, że Andrzej zakończył (chociaż niekoniecznie) misję ratowania małżeństwa teścia. W dzisiejszym odcinku spędził miłe chwile z Beatką i jeszcze milsze z Anką, Mańką i Gniewkiem wspominając „dawne” życie.
Widać, że docenia swoją „byłą” rodzinę i sympatyczną atmosferę. I jak najbardziej należy mu się tytuł bohatera za pomoc w pogodzeniu matki z córką.

U Poli nic ciekawego, wraz z Beatą wypatrywała swojego instynktu macierzyńskiego. Na kilka chwil pojawiła się Gruba. Dobrze, że chce coś zrobić ze swoją tuszą, bo z Grubej robi się „Otyła”.

Irenka obawia się, że córka Michała „zagnieździ” się w ich życiu, jakby zapominając, że już dawno w ich życiu zagnieździła się Mańka, Gniewko i Anka, z całym „Przepisem”.
Dobrze chociaż, że przeprosiła narzeczonego za swój wybuch złości. W końcu poznaliśmy Zuzę i już wiemy, że to ona zostanie nową właścicielką kamienicy i co za tym idzie „Przepisu”.

Wielki plus za scenę walki „kuchareczki” z „suką”. Panie zachowywały się jak aktorki z Dynastii 🙂 Policzkowanie, szarpanie za włosy – jestem pod wrażeniem.
Ale wątek Elki sprawia, że mam ochotę przewinąć jej sceny. Po raz kolejny i dokładnie to samo…

Niestety zero humoru.
Przed nami jeszcze tylko kilka epizodów, a dalej nic się nie dzieje.
Nie jestem zadowolona. Ale tydzień temu bardziej się wynudziłam.
2,5 bobra. W tym jeden za walkę kobiet 🙂

6 odpowiedzi do “„Kuchareczka za pięć groszy” – po odcinku 5×07”

  1. ja juz mowie sobie, ze to ostatni raz kiedy wlaczam Przepis na życie i obiecuje sobie, ze nie bede ogladac az do finału. I po raz kolejny znowu ogladam i sie wsciekam na siebie, ze stracilam tyle czasu, ktory moge poswiecic na lepsze seriale. Po raz kolejny nic ciekawego sie nie dzialo. Moze poza scenka bijatyki Elki i Anki. To warto zobaczyc :)))

  2. Ostatnio zauważyłam, że co raz częściej pojawiają się błędy w streszczeniach Przepisu, więc nie zdziwię się jeśli ten pocałunek to właśnie kolejny z nich 😉 Sam odcinek fajny (jeden z lepszych tej serii, która i tak do pięt nie dorasta poprzednim), a scena walki Anki i Elki mistrzowska! 😀

  3. Sezon moim zdaniem lepszy od poprzedniego, w którym była amnezja i znienawidzona przez fanów psycholog. Ale po co znowu pchać Elkę? Widać brak pomysłów scenarzystki, dobrze, że pojawiła się córka Michała . Szkoda mi Poli i Beatki bo postacie z takim potencjałem zostały zupełnie zmarnowane ;(

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *