*Piosenkę wykonuje zespół “Dziewczyny”. Słowa Anna Szafraniec.
I duży plus za promowanie nieznanych utworów w popularnych serialach.

Prapremiera! Poniżej ;)

W nowym sezonie akcja nie pędzi, nie pruje do przodu i nie intryguje. Raczej snuje się lekko jak mgła. I zaczyna nużyć.
Takie “Babie lato” z udziałem głównych bohaterów.

Agata chce się oszczędzać, dlatego też zostawiła Bartkowi bogatą firmę, a sama zajęła się sprawą z “urzędu”.

Przyznam się Wam do czegoś. Nigdy nie przepadałam za grą aktorską Anny Cieślak. I kiedy zobaczyłam ją na początku odcinka pomyślałam - Dzisiaj zmienię zdanie!
Niestety nic takiego się nie stało.

“Sennowłóctwo”.
Zawsze myślałam, że chodzi o lunatykowanie. Warto jednak zapamiętać to słowo.
To objaw chorobowy, który dotyka niewielkiego procentu ludzi. Agata tradycyjnie szukała dowodów, które pomogą jej klientce, pytała i wzywała specjalistów.
Tradycyjnie wygrała również sprawę, która wyglądała na skomplikowaną.
Pytanie: dlaczego, kiedy młody Prokurator przesłuchiwał oskarżoną na okoliczność zakupu podpałki - nasza ulubiona Pani mecenas nie zerknęła na paragon, na którym były również wyszczególnione: brykiet, karkówka i wszystkie, inne produkty potrzebne do sporządzenia grilla?
Widzieliśmy, że go otrzymała.

Dębski spotyka się z dawną koleżanką, zajmującą wysokie stanowisko w Fundacji pomocy Kobiet.
Rozmowy w restauracji i irlandzki Pub. Podejrzewam, że nowa kobieta niebawem zakręci Markowi w głowie.
Czerska jest zazdrosna…
A Agata milczy.

Milczenie jest dobre na wszystko. Tego można nauczyć się od polskich seriali. Po co mówić facetowi, że spodziewamy się jego dziecka? - Po alimenty!
W przeciwnym wypadku - przez lata można ukrywać posiadanie potomstwa i nie zawracać tym “głowy” tatusiowi.
O ile się założymy, że w kolejnych trzech odcinkach mecenas Przybysz nawet nie wspomni Markowi, że spodziewa się jego potomstwa?

Sprawa łapówki, którą wzięła Dorota śmierdzi na kilometr. Każdy, który widział jak pieniądze wysypują się z akt może śmiało stwierdzić, że gdyby Gawron przyjęła korzyść majątkową, to z pewnością nie trzymałaby takich pieniędzy między urzędowymi papierami.
I czy z koperty wsadzonej głęboko w teczkę może nagle wydostać się taki przypływ gotówki?
Ewidentny zapychacz czasu, bez ładu i składu.

Jedyny plus odcinka - to reakcja ojca Agaty na wiadomość, że zostanie dziadkiem.
Pan Opania jest po prostu uroczy i świetnie gra.
I to był jeden bóbr.

Nic się nie dzieje. Tak jak w “Rejsie” ;)
Nuda, nuda i jeszcze raz nuda.

Relacje głównych bohaterów w zasadzie nie istnieją, bo każdy pracuje na swój rachunek.
Pamiętając pierwotną “gromadkę” prawników i moje narzekania na detale - uważam, że ten odcinek nie zasłużył na więcej niż 1,5 bobra.