Prapremiera pojawiła się bez zakłóceń, więc kolejna recenzja Lekarzy musi pojawić się w terminie.
:)

Dzisiaj będzie krótko, bo mam wrażenie, że długie analizy sprawiają, iż nikt tego nie czyta ;)

Alicja pożegnała się z przyjaciółką i wyjechała do Szwajcarii, aby Kubuś mógł się leczyć. A widzowie pożegnali się z reklamą pieluszek Happy ;)
Tak jak pisałam kilkakrotnie - serial bez głównej bohaterki? Tak! Takie cuda się zdarzają w Polsce. Mało tego, widzowie zmęczeni oglądaniem bezpłciowej Alicji na pewno nie będą płakać z powodu jej braku  w kolejnych epizodach.
Ja z pewnością nie zamierzam. Scenariusz  pisany dla bohaterki, która ostatnio zajmowała się jedynie dzieckiem Maksa, lub przenoszeniem pieluch wiadomej firmy z miejsca na miejsce mógł się znudzić.

Ogłaszam wszem i wobec. Od dzisiejszego odcinka główną parą “Lekarzy” zostają Przemek i Anna. To ich miłosne zmagania będziemy teraz śledzić.
Olga Bołądź bardzo mi się podoba w roli genialnej neurochirurg. Szkoda tylko, że scenarzyści tak mocno kopiują “Chirurgów”. Dr Anna to przecież “wykapany” Derek Shepherd.
Dosłownie te same sceny z zabiegu. Pojawiła się nawet widownia - idealnie odwzorowana z pierwowzoru z Ameryki.
Nie mówiąc już o nagrywaniu, czy realistycznych scenkach z wbijaniem igły w mózg, czy reakcjami pacjenta. To już niestety było…

Żelichowska dowiedziała się, że Wanatowie wynajęli surogatkę. Tak jak pisałam w poprzednich recenzjach - nie mam pojęcia dlaczego scenarzyści uparli się, aby w nowych sezonach zrobić z byłej kochanki Piotra “zły charakter”.
Ja tego nie kupuję, bo oglądam z poświęceniem wszystkie odcinki. I dobrze pamiętam jak wyglądało małżeństwo Wanatów wcześniej i jak troskliwy i czuły - obecnie - żonkoś odnosił się do Izy.
Ale to miejsce na jeszcze jedną recenzję.

Nowi bohaterowie na plus.
Brak Alicji - jeszcze nie wiem.
Operacja na plus podobnie jak i Pan Gonera.
Za całość, która mnie nie męczyła, ale też nie wstrząsnęła/zdumiała/zaskoczyła/wzruszyła…
2,5 bobra.

Lekarze muszą się jakoś ogarnąć, bo jest na to szansa. Trzymam kciuk za scenarzystów.