Licencja na Wychowanie – co z tymi świętami?

Dzisiaj ostatni odcinek Licencji na Wychowanie, już od środy zobaczymy powtórki (od odcinka nr 24). Wczoraj zamiast skrobania marchewki (podejrzewam, że warzywo jest przywożone na plan w ilościach hurtowych 😉 widzieliśmy pierogi. Do Barańskich przyjechali teściowie, którzy przybyli wcześnie tylko po to aby pomóc w przygotowaniach. Ich pomoc ogranicza się do narzekania, krytykowania zdolności kulinarnych Romy i wielkości choinki, którą z narażeniem życia co chwilę wymienia Ryszard.

Pierogi zostały zjedzone, mimo zakazu pani domu. Wyszła trzaskając drzwiami. Co zrobi Ryszard ze swoimi rodzicami i całą bandą dzieciaków na głowie?

U Leszczyńskich również pojawili się rodzice Pawła. Mama cierpi na demencję, zapomina o błahych sprawach, a jej mąż bagatelizuje chorobę. Czyżby scenarzyści również oglądali na bieżąco amerykańskie seriale? Wczoraj Paweł opowiadał o jednym z wątków w Gotowych na wszystko (chodziło o Alzheimera matki Toma, który pojawił się w najnowszej serii – prawda?).
Mama zaginęła.

Co zobaczymy dzisiaj? I czy święta będą jednak udane?

4 odpowiedzi do “Licencja na Wychowanie – co z tymi świętami?”

  1. Uśmiałam sie wczoraj jak ogladalam a babcia baranska wymiata wogole 😀 babcia sobie od ust pizze odejmie, zeby dac wnuczkowi
    wogole powinnismy spisywac teksty najlepsze z licencji a teraz juz chyba pozamiatane ciekawe czy bedzie nowy sezon

  2. Bardzo was prosze!!! ogladajcie dzisiaj ten odcinek o 19:00 zeby była jak największa oglądalność!!!!!!! Może nie zdejmą nam licencji! Ja chce żeby była na wiosne!!!

  3. E , tam jak zwykle wszystko dobrze się skończy ; ]

    też nie chcę ,aby to był ostatni odcinek , obym na wiosnę znowu mogła oglądnąć kolejne odcinki ^^

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *