W końcu Pola doczekała się upragnionych zaręczyn. I przy okazji dowiedziała się, że mimo podwiązanych jajników ma szansę zostać matką… chociaż jej narzeczonemu niespecjalnie zależy na posiadaniu potomka.
Najśmieszniejsza scena odcinka - czyli rzeczona bohaterka w kuchni. Porównując jak wygląda gotowanie w wykonaniu mistrzów czyli Anki i Jerzego, kiedy przy banalnej sałatce leci ślinka u Poli wszystko się paliło, dymiło i paprało.

Chowanie przypalonych naczyń w kuchennych półkach, piszczący alarm przeciwpożarowy + pobojowisko. Trwało to minutę ale zdecydowanie poprawiło mi humor.

Beatka nadal jest infantylna. Już nie będę się znęcać nad tą postacią. Żabcie dzisiaj grały zdecydowanie “trzecie skrzypce” i nawet nie irytowały jak zwykle. W końcu Leoś znalazł nowy obiekt westchnień - Kasię psychopatkę ;) Uważam, że pasują do siebie jak ulał.

Z kim? Z Kardashian! :) W końcu pojawiła się Gruba, która pokazała sporą niekonsekwencję w utrzymaniu ścisłej diety. Uwielbiam scenę, kiedy ukrywa przed przyjaciółką jedzenie słodyczy. Jej adorator jest rozczulający. Już nie mogę doczekać się wątku miłosnego.
Bardzo dobry wątek Mańki, która nagle wydoroślała.

Mateo zachwycił się Elką - nie mam pojęcia dlaczego i pochlapał się obficie wodą kolońską. Został z miażdżącą krytyką zapachu perfum i złamanym sercem ;) Mam nadzieję, że scenarzystka zostawi ten wątek w spokoju.

Antoine czyli Antek to rzeczywiście pozer i chwalipięta. I tradycyjnie na złość Jerzemu zainteresował się Anką. Ale to już chyba taka tradycja Przepisu na życie - jak pojawia się ktoś z branży kulinarnej wcześniej czy później będzie się zalecał do głównej bohaterki.

Najbardziej rozczulająca scena dzisiejszego odcinka - czyli składka emerytów. Naprawdę i bez cebuli łza się w oku kręci. Panowie wyciągnęli oszczędności z banku w wysokości 2 tysięcy złotych i bez problemu pożyczyli je córce Ireny. Nawet Mańka dorzuciła mamie 200zł :) A babcia genialnie poradziła sobie z oczarowaniem właściciela lokalu.

Odcinek bardzo nierówny. Niepotrzebne spotkanie dziewczyn w kawiarni - no chyba tylko po to aby pokazać gumy Orbit. W końcu kilka scen z życia młodzieży. Kilka sekund w telewizji ale bez znaczenia dla akcji.
Zdecydowanie lepiej niż w zeszłym tygodniu. I dlatego 3 bobry.