„Mam się przebrać za ułana i ją porwać?” – po odcinku 2×01

Szczerze mówiąc waham się jak ocenić pierwszy odcinek po przeczytaniu dziesiątek streszczeń i spoilerów „na przyszłość”.
Bo już wiem, że idylliczną relację na linii Maks – Alicja niebawem przerwie jego wyjazd i nowi absztyfikanci 😉

Ale skupię się tylko na ocenie tego epizodu.


Janusz Chabior w roli pacjenta, który mając cukrzycę nie dba o swoje zdrowie czym doprowadza do amputacji – udany wątek.
W przeciwieństwie do heroinistki. Jeśli sceny z udziałem partnera chorego mężczyzny i rozmowy o związku homoseksualnym były subtelnie przeprowadzone, to narkomanka została okrutnie przekoloryzowana. Kilka sekund na parkingu i delirka młodej matki mocno mnie rozbawiły.

Piotr zachował się nieprofesjonalnie, jednak wiemy już, że niebawem poznamy przyczynę jego zachowania – uzależnioną od alkoholu żonę.

Alicja po raz pierwszy powiedziała do Leona „Tato” (na pochwałę zasługuje rozmowa ojca z córką) i również po raz pierwszy wyznała Maksowi miłość.
Skok ze spadochronem był świetnie zmontowany (podejrzewam, że Magdalena Różczka i Paweł Małaszyński musieli wisieć sporo czasu na linie 😉 było słodko i romantycznie – w zasadzie taką sceną powinien zakończyć się pierwszy sezon.

On rezygnuje ze stażu aby zatrzymać Alicję w Toruniu i w końcu! szczerze rozmawia z Beatą, która po kilku sekundach twierdzi, że zrozumiała, że Maks nie chce z nią być!
Ręce mi opadły 😉 w sensie: „Jakim cudem nie dało się tego zrobić wcześniej? Przez kilkanaście odcinków nie mogliśmy się uwolnić od namolnej Beatki, a rozmowa na szpitalnym korytarzu, która trwała zaledwie kilka sekund zupełnie zmienia jej nastawienie…

Najlepszy zdecydowanie był dzisiaj wątek Ordy, który przełamał się, przeprowadził skomplikowaną operację i naprawił swoje relacje z Sylwią.

Dzisiaj zaszaleję 😉 bo już wiem, że niebawem sytuacja w toruńskim szpitalu mocno się skomplikuje i będę krytykować = odejmować 😉 . Była operacja, rozmowa ojca z córką, wyznanie miłości, skok ze spadochronem, dobry aktor w ciekawym wątku.
Mając porównanie do kilku odcinków z pierwszego sezonu – 4 bobry.

9 odpowiedzi do “„Mam się przebrać za ułana i ją porwać?” – po odcinku 2×01”

  1. Trzeba pochwalić Maksa, że w końcu wziął się w garść. Postawił przed Beatą sprawę jasno i przed Alicją również. Naprawdę jestem zaskoczona i zgadzam się z Adminem, że powinno się to wydarzyć 1 odcinek wcześniej:) Ale i tak jest dobrze więc nie narzekam!

  2. Pingback: Bruksel
  3. Oglądałam raczej z przymrużeniem oka, nie spodziewałam się niczego dobrego po pierwszej serii – a tu miła niespodzianka.
    Ciekawe co będzie dalej, podejrzewam, że znów gorzej, bo po pierwszym odcinku pierwszej serii też byłam bardzo zadowolona, ale na razie jest dobrze 😉

  4. Nie rozumiem, dlaczego Alicja przyjęła miejsce na stażu?
    Wyszło przecież na to, że się nie nadaje i tylko przez łaskawość Maksa ma to miejsce.

  5. Ale może to było tak, że Maks zrezygnował zanim zapadła jakakolwiek decyzja? I wtedy została Alicja i Orda, więc nie mieli wyboru…

  6. zgadzam sie z Ines niby Alicja taka dumna ale nie obrazila sie na maksa ze jej podarowal staż? zgadzam sie z tym ze Beatke juz powinien wczesniej pogonic ile odcinków musielismy sie meczyc z ta upierdliwa byla a teraz okazuje sie ze mozna bylo to zalatwic jedna rozmowa. Ja nie jestem zachwycona i uwazam ze Lekarze to najslabszy serial tvn ale odcinek ogladalo sie calkiem przyjemnie. Moze jak przyjda nowi bohaterowie to jakos sie akcja ulozy

  7. Mi się odcinek podobał. Moją uwagę zwróciły fajne ujęcia (rozmowa Maksa z Ordą) pięknie pokazany Toruń (jak zwykle z resztą). Co do recenzji się zgadzam, miałam takie same odczucia, więc nie będę powielać.

    Bardzo mi się podoba relacja Krzysztof-Ela-Leon.
    Ale ostatnią dwójkę uwielbiam! Wprowadzają wiele pozytywnej energii do serialu. (Stenka+Koman <3)

    Bardzo interesują mnie sceny Alicji z Leonem. Liczę na dobre, ciekawe sceny pokazujące poznawanie się tej pary itp. W tym odcinku mamy małą namiastkę, co jest na plus. Liczę na więcej, więcej 🙂 Nie pogniewałabym się, gdyby scenarzyści postawili na ten wątek 🙂 (Wątek odnalezienia córki bardzo tani, ale moja sympatia do Leona/Jacka Komana, przewyższa uczucie banału, więc wybaczam 😀 )

    A propo tego ‚tato’. Alicja już w końcowej scenie 1 serii powiedziała ‚tato’ do Leona, ale fakt – to określenie w tym odcinku jest bardzo spontaniczne, naturalne wręcz, więc chyba można uznać za ‚pierwszy raz’ 🙂

    No na minus jest to, że niektóre wątki są przewidywalne, co może zniechęcać do oglądania, ale obsada wynagradza (z+ sceny operacji (efekty) no i piękne zdjęcia Torunia, styl kręcenia – baaaardzo na plus.

  8. Twórcy przeczytali nasze komentarze i nakręcili 2×01 od nowa, dając w nim to, czego nie dostaliśmy w pierwszym sezonie.

  9. Przeciez to byl brakujacy final pierwszego sezonu..pojednanie i slodka scena na koniec, a wczesniej przelom u Ordy( szczerze powiedziawszy teraz po tej przerwie juz zapomnialam o jego poprzednim przypadku i tym jego calym zwatpieniu w siebie.. a na final byloby to swietne..) i z Beata wyjasnione, itd., moze nakrecili ten odcinek jako final ale zeby wyrownac z innymi serialami ucieli na przedostatnim dosc kiepskim niczego nie wyjasniajacym odcinku.

    Od siebie dodam tylko tak jak poprzedniczki.. zaskoczyla mnie reakcja Alicji, to podziekowanie Maksowi za odstapienie jej miejsca… nie w jej stylu.
    Z jej charakterem z pierwszej serii raczej wyobrazalam sobie ze poszlaby do Elzbiety ze nie chce w ten sposob sie dostac na ten staz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *