Prapremierowy odcinek, który zobaczymy za tydzień zawiera Spoilery, dlatego też recenzja poniżej.

Bardzo podobała mi się sprawa medyczna odcinka. W szpitalu pojawiła się młoda dziewczyna, która chcąc wydobrzeć na zagranicznych wczasach z chłopakiem zażywała mnóstwo leków zawierających paracetamol. Okazało się, że zupełnie zniszczyła sobie wątrobę. Szybko okazało się, że rodzice nie mogą być dawcami.
Na szczęście jej chłopak podjął błyskawiczną decyzję. Postanowił oddać jej organ i wziąć ślub na sali operacyjnej.
Mimo sprzeciwów ojca wszystko zakończyło się pomyślnie, a nastolatkowie, którzy stali się ekspresowym małżeństwem postanowili ze sobą zamieszkać.

Tak jak powiedziała Marta - młody chłopak okazał się naprawdę dojrzały i pokazał, że jego ukochana może na niego liczyć w każdej sytuacji.

Iza znalazła podrzucone narkotyki, które niszczyła w momencie kiedy do mieszkania wpadł Piotr. Oczywiście niefortunnie kobieta nie zamknęła drzwi łazienki (jak to bywa w serialach) i została złapana na gorącym uczynku. Wanat jej nie uwierzył i postanowił nocować w szpitalu. Kochanka triumfowała.
Kobieta postanowiła walczyć. Wykonała badania, które mają udowodnić, że jest “czysta”. Ale sam fakt, że po raz kolejny Piotr jej nie wierzy, wyzywa od idiotek i narkomanek nie wróży dobrze małżeństwu i obawiam się, że próby ratowania związku dzieckiem nie są dobrym rozwiązaniem dla nikogo.
Do poprawki scena rozmowy na kanapie - Katarzyna Warnke zapomniała kwestii (aczkolwiek sprytnie wybrnęła).

Alicja rozpoczyna walkę z rodzicami Maksa. Strony zatrudniły prawników i będą w Sądzie prać rodzinne brudy. Uroczy Orda, który musiał zająć się Kubusiem.

Krzysztof uwodzi Elżbietę, a ona w końcu daje mu szansę. Były namiętne sceny w sypialni i wyznania uczuć. Jak wiemy wszystko zakończy się wraz z wypadkiem Janka (a może jednak scenarzyści dadzą im spokój?).

Filip obrywa nożem w brzuch i brocząc krwią wraca do domu, gdzie Beata przejmuje dowodzenie i natychmiast zabiera go do szpitala na potajemną operację.
Alicja zgadza się sfałszować dokumentację.
Dlaczego mężczyzna nie zadzwonił do ukochanej, tylko postanowił trzymając się za krwawiący brzuch przejść pół miasta?

Za ciekawy przypadek medyczny z happy-endem (nie mam żadnej wybitnej roli gościnnej do nagrodzenia), za kilka sekund z Ordą i Elżbietę, która w końcu przełamała swoje lęki - 2,5 bobra.