Zeszły tydzień zrobił dużo zamieszania z serialem, za sprawą Pani Kalicińskiej, która oficjalnie wycofała się z sygnowania swoim nazwiskiem produkcji TVP1. Doszło do ujawnienia smutnych faktów, smutnych ze względu na to, że po raz kolejny okazuje się, że polską telewizją nadal rządzą  pieniądze.
A w serialu coś się zaczyna dziać.

Piszę coś ponieważ kilka scen w ogóle mi nie pasowało do całej historii. Powiedzcie mi o co chodzi z rozmową Gosi i Janusza na dwóch pomostach? A przede wszystkim co wniosło kręcenie się dorosłego mężczyzny w kółko i skok do wody?
Nie rozumiem.

Elwira ma zdecydowanie za dobre życie i za dobrego męża. Aktorka, która wciela się w jej rolę (Joanna Drozda) jest jednym z najmocniejszych atutów tego serialu i żałuje, że już nie zaklnie na pijaków, którzy kręcili się pod jej sklepem.
Przy okazji zdjęć w jej salonie kosmetycznym, produkt placement dosłownie wylewał się z półek :)

Wątek Pauli i Sławka uroczy ale mam wrażenie, że za szybko to się wydarzyło. Jedno spojrzenie w oczy podczas jazdy samochodem i już miłość? Droga powrotna z pocałunkiem w tle. I nareszcie potwierdzenie tego, co podejrzewaliśmy od pierwszego odcinka - Paula jest w ciąży.
Nie rozumiem też wątku pobytu dziewczyny w pensjonacie Gosi. Na jakich zasadach ona tam przyjeżdża? Przyjazd córki nawet z przyjaciółką cieszy każdą matkę, ale gościć bądź co bądź obcą osobę bez słowa wyjaśnienia?

Ukochana Konrada już zaczynała zachowywać się miło i sympatycznie. Zaproszenie na koncert Marysi przyjęła z wdziękiem. Ucieszyła się też na myśl o zakupach. I oczywiście nadal wychodzi z niej zołza.
Wystroiła się awangardowo, zrozumiała, że się wygłupiła ale nie potrafiła obrócić tego w żart i oberwało się bogu ducha winnemu mężczyźnie w zasadzie nie wiadomo za co.

I na koniec Kaśka. Szkoda mi tej postaci, bo dodawała kolorytu całej historii. I co się właściwie stało? Podejrzewam, że był wypadek samochodowy ;) ale w trakcie tych bolesnych momentów widzieliśmy kręcącego się Janusza na pomoście.

Sumując: Odcinek zdecydowanie ciekawszy od poprzedniego. Ale to jeszcze nie to.

fot.fot. Tomasz Piwowarski/TVP tvp.pl