Miłość nad rozlewiskiem 4

Mimo, że jak zauważyła betylii nie ma już napisu „Na podstawie książek Pani Kalicińskiej” ten odcinek spodobał mi się. Przede wszystkim za sprawą cykających świerszczy, klimatu miejsca i muzyki, która nieźle oddawała charakter leniwie toczącej się historii.
Bardzo fajny wątek Sławka i Pauli. Tak właśnie powinien zachowywać się zakochany człowiek.

Kiedy Janusz pociągnął łyk z butelki już wiedziałam, że to źle się skończy. Taki beznadziejny romans, z kobietą, którą dopiero poznał? To jakoś niepodobne do jego postaci. Tym bardziej, że wiemy już, że Mirka nie odpuści sobie znajomości i zniszczy związek Małgosi.
Chyba scenarzyści chcieli abyśmy znienawidzili jego postać. To im się akurat udało.

Ciekawy wątek z Ewą Stern. Ja nie mogę się czepiać, że nie tak było w książce, ponieważ jej nie czytałam. Zapachniało pieniędzmi i luksusowym życiem. Taka bohaterka nada pensjonatowi charakteru. I mam nadzieję, że jak na prawdziwą gwiazdę przystało będzie mieć swoje fochy.

No i pożegnaliśmy Kaśkę. Dziwnie zakończyli jej wątek – gdyby widz nie miał wiadomości o tym, że kobieta zmarła pomyślałby, że opóźniona w rozwoju bohaterka uciekła w samej koszuli ze szpitala i wróciła do domu.

Jak dla mnie nieźle. Tylko czekam niecierpliwie na wywalenie Janusza z życia Małgosi.

(fot. Tomasz Piwowarski/TVP) tvp.pl

5 odpowiedzi do “Miłość nad rozlewiskiem 4”

  1. Dopisze cos ze swojej strony. Niestety w powiesci „Miłosc nad rozlewiskiem” w pewnym momencie okazało sie ze Janusz ma romans z bardzo miła jak sie wydawało osoba, z którą Gośka sie polubiła i ceniła tą kobiete. Janusz czuł się zaniedbywany nad rozlewiskiem i pocieszenie znalazł w ramionach tamtej, która tez przezywała trudne chwile w swym życiu… gdy Goska sie o wszystkim dowiedziała Janusz powiedział jej ze kocha i ją i tamta i nie potrafi wybrać,.. okazało sie ze tamta w Pasymiu będzie tylko przez najbliższe miesiące, i Janusz zdecydował ze te miesiące spędzi z tamta, a potem ma nadzieje wrócić do Goski… dla mnie to było chore, ale koniec końców tak sie to skończyło, pomału pomału Goska przyjęła go spowrotem.. byłoby super gdyby w tym wypadku tez wszystko przeinaczyli i Goska dała sobie spokój z tym beznadziejnym Januszem..

  2. o widzisz. To już zupełnie „wykorbiony” wątek. Jak się można nie szanować do tego stopnia, żeby go przyjąć? Może to ta wielka miłość?. Ale ten wątek byłby dla mnie trudny do przełknięcia i na pewno mocno bym go krytykowała.
    Dziękuję betylii – zobaczymy co się wydarzy. A Małgośka pogoni zdrajcę dopiero w szóstym odcinku 🙂

  3. tutaj na razie to przypadkowy romans, po pijaku, a w książce to była długotrwała przemyślana zdrada, i on do końca nie umiał wybrać z kim chce byc, dopiero jak tamta wyjechała z Pasymia to on zaczął spowrotem do Goski uderzać i ta po jakimś czasie mu wybaczyła.. tragiczne to było.. jakby Gosce zależało tylko żeby z kimś być, z byle kim, nawet alkoholikiem który tak bardzo ją skrzywdził.. nie czytałam streszczeń więc nie wiem co i jak ale liczę ze inaczej rozwiążą ten wątek 🙂

  4. powinna pogonic go jak najszybciej wogole ten janusz jest dziwny jakby nawet nie pil to nie stanowi dla goski zadnego oparcia a to co piszesz betylii to wogole kosmos

  5. hejka… jak tam po ostatnim odcinku, Kasia żyje 🙂 oglądając poprzedni odcinek, sama nie wiedzialam co jest z tą Kasią grane, ale stwierdziłam że chyba jednak faktycznie żyje i sama uciekła ze szpitala( dziwił mnie szczególnie fakt, ze przecież ona sama na ulicy to się gubi, dlatego doszło też do wypadku, a tutaj tyle drogi sama wesoło pokonała?). Dopiero po recenzji Admin stwierdziłam, że tak pokazano pożegnanie z nią, że ona jednak zmarła… tym co było w książce sie nie sugerowałam, bo jedno z drugim mało ma wspólnego..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *