Miłość nad rozlewiskiem 5 – po odcinku

Kaśka przeżyła. A po informacjach o treści książki byłam na 100% pewna, że jej powrót do domu był mocno symboliczny, jako znalezienie ukojenia po trudnym życiu, z rozwianym włosem, w sukience, z uśmiechem na twarzy… i szczerze mówiąc jestem bardzo rozczarowana (chociaż rola Agnieszki Mandat jest jedną z najlepszych w serialu) bo to w ogóle nie jest logiczne!

Jeszcze dzień wcześniej lekarze nie dawali jej szans, Gosia jeździła po specjalistach, a tu nagle Kaśka wstała z łóżka i wyszła?

Fryzura od Elwiry przypomniała mi reklamę Prince Polo, była tak głupia i nic nie wnosząca do poprawienia humoru kobiecie, że ręce opadają. I z pewnością nie wyglądała żywiołowo. A mogli tą wizytę zupełnie inaczej zaaranżować – zmienić jej kolor itp. Ech…

Paula i Sławek. Kolejna nielogiczność. Nie rozumiem dlaczego scenarzyści skupiają się nad długimi scenami w kościele, na moście, oględziny stodoły przez rzeźbiarza też trwały kilka minut, a Sławek i Paula zakochali się w sobie podczas jednej rozmowy w samochodzie i jednej scenie na łódce. Szkoda, że nie poświęcili tej parze więcej czasu bo ja po prostu w miłość po dwóch rozmowach nie jestem w stanie uwierzyć.

Janusz i Gosia. Kto robi jednorazowej przygodzie zdjęcie na wyświetlacz komórki? No chyba, że zrobił to po „pijaku” 😉
Pani Brodzik, która ma w serialu 24-letnią córkę zachowuje się dokładnie jak jej poprzednia bohaterka – Magda M. Zamyka się w pokoju, pod którym stoją przyjaciele, którzy namawiają ją do wyjścia. Dobrze, że nie wcina popcornu z lodami 😉
Dlaczego oni ze sobą nie rozmawiają? Przecież są dorośli. Ona zamknięta w pokoju czeka na wieści i wymyśla setki scenariuszy – a może lepiej się spotkać? Ostatecznie zadzwonić?

Była piosenka Marysi – zgadnijcie która? Zaczyna mnie irytować, że wokalistka, przed wydaniem płyty ma tylko jeden przebój, który w kółko wałkuje.

Po tym odcinku polubiłam Wronę, która chyba jako jedyna ma trochę zdrowego rozsądku. Jeśli wszyscy wiedzą, że Paula jest w ciąży dlaczego proponują jej nalewkę?

Drugi bóbr za zdjęcia okolicy.


fot. Tomasz Piwowarski/TVP tvp.pl

8 odpowiedzi do “Miłość nad rozlewiskiem 5 – po odcinku”

  1. odnośnie Kaski pisałam już pod poprzednim artykułem na temat tego serialu ale powtórzę jedno zdanie: szczególnie dziwne jest to, że niepełnosprawna Kasia, która uległa wypadkowi przecież przez to ze nie umiała odnaleźć sie na ulicy, wraca sama na nogach ze szpitala nad rozlewisko.. a to nie jest kilka metrów.. nawet nie wiem czy szpital jest w Pasymiu, ale chyba jeszcze dalej…

  2. Zatwardziały kawałek Sławek Maj bardzo zaskoczył mnie swoim nagłym „kocham Cie”.. niestety jeśli wydarzenia potoczą sie jak w książce to juz niedługo sie rozstaną, bo Sławek nie chce dzieci, a juz na pewno nie swoich ,zresztą swoim synem tez sie nie zajmuje.. chyba, że w serialu Paula szybciej go usidli, a nie dopiero na końcu serialu.

    o wątku Gośka-Janusz nawet nie chce mi się pisać 🙂

  3. Pani Kalicińska mogłaby się teraz zgłosić do TVNu albo Polsatu, żeby nakręcili ten serial jeszcze raz. Kogo widzielibyście w głównych rolach?

  4. Danuta Stenka w roli Gosi 🙂 i pasowalby do niej Zmijewski wiem, ze pewnie sugeruje sie nigdy w zyciu ale Pan Artur jest tak uroczy, ze moglibysmy zrozumiec dlaczego wiele mu mozna wybaczyc 🙂
    Rola Konrada bez zmian. Sławek paula tez mi sie wydaja na odpowiednich miejsach – poddobnie jak Kaska i Wrona…
    Ale ja nie czytalam ksiazek i tylko moge sobie wyobrazic…

  5. Wie ktoś może jak nazywa się ta piosenka która leci w 5 odc. m. nad rozlewiskiem? Wtedy gdy ten koleś oświadcza się tej Pauli

  6. nie mówcie ze uśmiercą Tomasza… mama nadzieje ze jednak przeżyje, trzeba poczytać jakieś streszczania kolejnego odcinka pewnie…
    Kasie oszczędzili to myślę ze Tomasza nie uśmiercą. Swoją drogą Kasia to już nie ta Kasie, teraz to mądra kobieta, która doradza innym..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *