Jak widzicie czeka nas podwójny ślub. Widać, że zdjęcia do serialu dobiegają już końca. Podejrzewam, że tak będzie wyglądał finałowy odcinek.
Jeśli nie chcecie sobie psuć serialu - nie klikajcie dalej ![]()
fot. Engelbrecht/AKPA
Kuba i Marysia - córka Małgosi to było do przewidzenia. Wiadomo było, że chłopak wrócił z USA. Widocznie skutecznie walczył o uczucia porzuconej dziewczyny - jeśli w finale widzimy ich przy weselnym stole.
Natomiast bardziej zastanawia mnie połączenie się pary Paula (przyjaciółka Marysi) i przystojnego stolarza Sławka. Plotki, które pojawiały się na różnych stronach wyraźne sugerują, że Paula będzie w ciąży.
Ale z pewnością znajdzie nad Rozlewiskiem swoje miejsce na ziemi.
betylii
wrzesień 3rd, 2010 at 16:17
tak tak, jaz na początku książki “Milosc nad rozlewiskiem” okazuje sie za Paula jest w ciązy, i na koncu po wielu perypetiach pozostaja razem, choć to nie jest dziecko Sławka.
Natomiast co do Marysi i Kuby to niespodzianka, w ksiażce to juz w pierwszej czesci “Dom nad rozlewiskiem” rozstaja sie definitywnie, a w 2 czesci spotyka sie najsampierw z jednym ,potem z innym chłopcem i ostatecznie to z tym drugim planuje przyszłosc.. a tu prosze…
admin
wrzesień 3rd, 2010 at 16:27
Zdjęcie jest z finałowego odcinka 2 serii. Niestety nie czytałam książek.
Dziękuje za wyjaśnienie. Wychodzi na to, że Marysia może spotykać się z innymi chłopakami na początku serialu, jednak reżyser nakręcił w pierwszej kolejności sceny finałowe, a później zajmie się resztą
betylii
wrzesień 3rd, 2010 at 16:29
miało być najpierw*
betylii
wrzesień 3rd, 2010 at 16:39
w pierwszej serii tez pozmieniali cokolwiek.. po pierwsze wprowadzili sporo cenzury, Elwira,ta ze sklepu to klnie w książce jak szewc, a tu milutka
o ciąży Kaśki i aborcji tez nikt nie wspomniał, Janusz się jąkał. W książce nie było nic o robieniu przez niego zdjęć. Nie było też żadnego chóru. A i jeszcze Wiktor.. w książce po krótkim romansie z Gośka, w końcu poznaje jakąś kobietę, zakochuje sie bez pamięci, są szczęśliwi, spodziewa się dziecka.. a tutaj wplątali go w jakiś związek, i jakiś synek autystyczny.. moim zdaniem książka sama się broni i nie potrzeba tych dziwnych zmian. Ale ten serial to w ogóle marnie im wyszedł ,szczególnie pierwsze odcinki.. słabo.. książka o wiele lepsza.
ale w sumie teraz mnie już nie dziwią te wprowadzane zmiany, jak np. zejście się Mańki z Kubą…
admin
wrzesień 3rd, 2010 at 17:10
o ciaza kaski i aborcja - szkoda, ze nie bylo tego w serialu. A w jakich okolicznosciach? W mlodosci, czy podczas trwania akcji?
betylii
wrzesień 3rd, 2010 at 19:22
w młodości Kaaska była zakochana w niepełnosprawnym synu Karolakow, spotykali sie i byli niewyżyci, wiec nieunikniona była ciąża, ale ponieważ to 2 niepełnosprawnych to Bronia zaprowadziłam Kaśkę do lekarki, która usunęła ciąże i przeprowadziła zabieg po którym Kaska była już bezpłodna. Później nadal byli razem, ale w końcu ten niepełnosprawny chłopak zmarł.
W książce było o tym ze 2 albo 3 razy obszernie napisane np. Gdy Basia opowiadała o tym Gośce, a później Gośka komuś tam..
myślę że ze względu na cenzurę nieokazali tego, w końcu to aborcja..
betylii
wrzesień 3rd, 2010 at 19:37
widze ze nikt za bardzo nie jest zainteresowany tym serialem ale wspomną jeszcze o jednej rzeczy. W serialu zrobili z Goski taka rozmemłaną, często płaczącą, zależną od facetów kobietę. A ona była w książce zupełnie inna.
W powieści dużą rol ę odgrywał seks, maż nie stawał na wysokości zadania w łóżku, przez tyle lat się męczyła i nagle romans z Grzeskiem-kolegą z pracy, który otworzył ją na świat pełen ekscytacji, zadowolenia ze współżycia, i tutaj był punkt zwrotny w jej życiu.. w serialu jest pokazany, przelotny romans, a dokładnie j mówiąc jedna noc i tyle.. ktos kto nie czytał książki wziął to za zwykły skok w bok…
albo motyw jak Konrad przyjeżdża pogadać o rozwodzie, gdy Goska dowiedziała się o tym ze Konrad ma romans od 2 lat, ulżyło jej, ze nie tylko ona go zdradzała, ze on tez ma jakieś życie, ze jest szczęśliwy, była zadowolona bo wcześniej się obawiała, ze zostawiła rodzinę w warszawie, nad rozlewiskiem zaczęła nowe życie a on.. rozstali sie pogodzeni w przyjaźni. Aha.. a Konrad w tej rozmowie powiedział jej ze zdaje sobie sprawę z tego ze nigdy Gośki nie zaspokajał w łóżku. A w serialu? nie dość ze podczas tej rozmowy ni stad ni zowąd na łące się przespali, to później Goska chciała rzucić wszystko i wrócić do męża, a jak się dowiedziała o romansie, płakała.. była rozbita, nieszczęśliwa, rozmemłana..
, szkoda ze nie ma więcej osób, oglądających ten serial..
tych przykładów na to jaki ten serial w porównaniu z książką jest można by mnożyć, ale sama nie będę tu monologów ze sobą prowadzić
admin
wrzesień 3rd, 2010 at 20:05
ja ogladam i serdecznie dziekuje za spostrzezenia
to nie prawda, ze nikt nie oglada. Teraz jest taki zastój serialowy ale po pierwszym odcinku powinno sie ruszyc 


super to wszystko opisalas. Masz racje bylo w serialu o ukochanym Kaski, ale to w sensie, ze poszla na cmentarz kwiatki zlozyc. Mow co chcesz ale aktorka, ktora wciala sie w role niepelnosprawnej Kaski - Agnieszka Mandat robi to genialnie
Czytalam nawet gdzies, ze przed zdjeciami do pierwszej serii spedzala duzo czasu w zakladzie psychiatrycznym - obserwujac pacjentow
A powiedz mi jeszcze, czy Konrad zostanie z ta swoja flamą?
betylii
wrzesień 3rd, 2010 at 21:12
Co do Kaski, masz racje swietna. nie wiem czy chcesz wiedziec ale jesli bedize tak jak w ksiazce to w drugiej serii Kaska ginie w zimie pod kołami samochodu
i wlasnie daltego Goska sprowadza Paule, ktra akurat tez nie ma za bardzo co ze soba zrobic… Goska bardzo przezywa smierc Kasi, nawet czuje sie winna, bo zawiozła ja do przychodni, pojechala cos zalatwic a potem kazala jej wyjsc przed przychodnie zeby sie nei zarazila od innych chorych a goska miala po nia podjechac, ale okazalo sie ze pod tą przychodnie auto ja potrąciło i zmarła 
Goska nie daje sobie rady, Basia wyprowadziła sie do Tomasza, Janusz nie za bardzo jest we stanie jej pomoc, zresztą dużo pracuje no i w końcu ściąga tam Paule. i cała ta cześć “miłość nad rozlewiskiem” jest w połowie poświęcona perypetiom Goski i w połowie życiu Pauli, której córeczka rodzi sie juz w połowie książki.
Co do Konrada to w książce ta jego kochanka była dużo sympatyczniejsza niż pokazują ja w filmie, tutaj zrobili z niej straszna zołzę i widać ze nawet Konrad nie jest do kona szczęśliwy w tym związku.. w książce byl motyw jak on z kochanka przyjechali do Goski żeby ta namówiła Marysie żeby wyprowadziła sie z domu i poszła do jej mieszkania i to był taki negatywny moment, ale Goska sie nie dala zbałamucic, w końcu dom jest Marysi.. i tak skończyła sie ta sprawa.. ale razem byli do kona.. w serialu ciężko powiedzieć bo ta babka jest taka zołzą tutaj ze może nawet Konrad z nią nie wytrzyma
admin
wrzesień 3rd, 2010 at 22:50
moze w koncu wezme sie za te ksiazki
dziekuje za informacje po raz kolejny..

No straszna zołze z niej zrobili, tym bardziej, ze aktorka ktora gra kochanke czesto chodzi z taka mina, ze strach podejsc
Po raz kolejny wyczerpujaco odpowiedzialas na moje pytania - dziekuje serdecznie.
no zadalas mi cios w samo serce. Masz racje - na finalowym zdjeciu nie ma Kaski… a powinna byc w pierwszym rzedzie
betylii
wrzesień 3rd, 2010 at 23:14
ja się zastanawiam gdzie jest Janusz? co prawda w książce zrobił cos tak głupiego ze jakbym to ja podejmowała decyzje to na pewno by go już nie było, ale według książki na końcu powinien być (nie chce już pisać o co chodzi bo skoro oglądasz to nie będę Ci psuć wszystkiego ,zresztą i tak już za dużo opisałam), chyba ze stoi za tą głupią matką proboszcza i akurat jego twarzy nie widać…
ale to wyjdzie pewnie na końcu serialu.
a ten chłopiec koło Sławka Maja to jego syn
admin
wrzesień 4th, 2010 at 00:16
Janusz bedzie
nie mow mi co zrobi - ja dalej przezywam Kaske…. 
zdjecia z planu wyraznie sugeruja, ze bedzie ale poszukam czy aby na weselu
dziekuje ci po stokroc betylii

poszukam jakichs niusow jeszcze o nowej serii miłości nad rozlewiskiem
betylii
wrzesień 4th, 2010 at 10:14
fajnie
dzięki
betylii
wrzesień 6th, 2010 at 14:22
hehe śmiać mi sie chciało we wczorajszym ostatnim odcinku Domu nad rozlewiskiem jak dziewczyny opisywały tego Jeana Piera w którym zakochała sie Paula. W ksiażce był opisywany jako mały, rudy, brzydki.. i Giooska w rozmowie sam na sam z Paula skutecznie wybiła go Pauli z głowy..
anna
wrzesień 15th, 2010 at 20:54
moment, a Paula to nie wyszła za mąż za tego co pomagał jej przy porodzie? bo ze za Sławka to nie kojarzę?
anna
wrzesień 15th, 2010 at 20:57
no ale to nic dziwnego dwie panie Kalicinskie przy serialu pracowały, wiec… pozmienialy co sie dalo i za ile!
wiecie co? mam wrazenie , ze pani Kalicinska bedzie autorka jednego tytulu. Pisac pewno bedzie, ale sie rozmyje, zreszta juz sie zatrudnila w telewizji.
betylii
wrzesień 16th, 2010 at 20:10
a ja widzę ze Pani Kalicińska ma bardzo podobne odczucia jak ja co do ekranizacji swojej powieści. O ile można wierzyć Pudelkowi. Jeśli można podaję link: http://www.pudelek.pl/artykul/27236/autorka_o_domu_nad_rozlewiskiem_to_pogarda_dla_widzow/
betylii
wrzesień 16th, 2010 at 20:16
SPOILER( o ile w serialu nie pozmieniają wszystkiego)
Co do Pauli to ona za Sławka wyszła, byli razem ale gdy on się dowiedział o ciąży to sie rozstali, on czuł sie starym kawalerem i takie życie mu wystarczyło, dopiero pod koniec okazało sie ze musi zaopiekować sie swoim synkiem bo jego matka zmarła, a dziadkowie już nie mieli siły sie nim zajmować, i Paula nim potrząsnęła, wybiła z głowy wyjazdy za granice i stworzyła rodzinę , On Ona i 2 dzieci…
co do tego Oresta który pomieszkiwał u nich, podkochiwał sie w Pauli i odbierał jej poród, to ona po prostu traktowała go jak przyjaciela, brata, szkoda go, bo taki fajny gość z niego był, ale tak to było w książce.
Ines
wrzesień 16th, 2010 at 21:06
Betylii, jeśli to prawda, co napisali, to niestety, ale Pani Kalicińska jest sama sobie winna. Nie musiała się godzić na ekranizację powieści, jeżeli jej się nie spodobał scenariusz i odmłodzenie głównej bohaterki…
A tak na marginesie, to jeszcze nigdy nie widziałam ekranizacji książki, która byłaby lepsza od samej książki.
admin
wrzesień 16th, 2010 at 21:31
a ja widzialam
“pod sloncem Toscanii” - ksiazka wlasciwie kulinarna przeniesiona w swietnym stylu na ekran. Film zdecydowanie lepszy.
Szkoda w takim razie, ze Malgosi nie zagrala Pani Stenka…
betylii
wrzesień 17th, 2010 at 13:49
ja też od początku widziałam w tej roli właśnie Stenkę, albo ewentualnie Grażynę Wolszczak, nawet z charakteru pasowałyby mi do tej roli dużo bardziej niż Brodzik. Gośka w książce była zupełnie inną kobieta. Myślę ze tutaj główny sens książki został zatracony, serial to po prostu lekka opowiastka o życiu na wsi.. nie jest to ekranizacja powieści, a jedynie serial na (niektórych)motywach powieści.
betylii
wrzesień 17th, 2010 at 13:55
a autorkę książki do ekranizacji na pewno przekonały po pierwsze pieniążki, poza tym nie wiadomo kiedy ona zobaczyła jak ten serial właściwie wygląda.. nawet sam scenariusz mógł nie wywołać u niej jakichś niepewności, bo dopiero po zmontowaniu najlepiej widać co to właściwie z tego wyszło
ale skoro miała odwagę tak skrytykować TVP za tą ekranizację to musiało mocno ją to poruszyć, w sumie nie dziwie sie, dla mnie tez niezrozumiały jest sposób przeniesienia tej książki na ekran… to o co chodziło w książce, tego w ogóle tutaj nie było..al mniejsza z tym, każdy ma swoje zdanie na ten temat.