„Możecie wynająć mój gabinet” – po odcinku 5×09

Tradycyjnie prapremiera zostanie oceniona poniżej.
W Prawie Agaty sporo zmian – na lepsze?

Dębski wściekł się na Agatę za jej zaangażowanie w sprawę Huberta.
Wściekł się, że ukochana ma inne zdanie na temat wykorzystania zeznań świadka koronnego. Był zły, zraniony i zazdrosny. Aczkolwiek nie złapał jej na zdradzie, nie ma prawa prywatnie zarzucić jej czegokolwiek, dlatego tak bardzo dziwi mnie jego reakcja w finale.
Bez podania przyczyny (- bo „przyda nam się przerwa” nie jest żadnym argumentem) spakował swoje rzeczy i przeniósł się do konkurencji.
Po tylu latach pracy, w ciągu jednego dnia skreśla przyszłość wspólników i budowanej od podstaw firmy. A nie ma ku temu żadnych, logicznych powodów.
Przepraszam bardzo ale dla mnie ta decyzja była głupia i zupełnie nieprzemyślana. Taki zabieg ze strony scenarzystów – aby widzowie się nie nudzili. Brak konsekwencji u budowanej przez lata postaci.

Sprawa kryminalna odcinka podobała mi się bardzo, chociaż przyznaję, że nie poznałam przez dłuższą chwilę Katarzyny Herman – i to nie jest zasługa charakteryzacji.
Okazało się, że modliszka przez lata miała romans z zakochanym w niej nastolatkiem, a obecnie rujnuje życie kolejnego, który postanowił zeznawać na korzyść jej męża.
Kancelaria z Warszawy miała występy gościnne w Gdańsku (ta sława!) i przy okazji mogliśmy podziwiać uroki miasta.

Dębski i Agata trzymają (a może trzymali) kilka srok za ogon. Kobieta skazana za morderstwo, sprawa podpalenia – „jeszcze mnie w Zambrowie nie było” i Hubert jako świadek.

Podobał mi się wątek Wojtka, który postanowił odwiedzić żonę z bukietem róż i jako romantyk (miał za co przepraszać) zabukował kolację we włoskiej restauracji. Czy to małżeństwo przetrwa? Śmiem wątpić.
Na horyzoncie pojawia się zainteresowany prawniczką mecenas Tuliński. Chociaż żonaty (w roli ślubnej dawno niewidziana Olga Bończyk).

Brak wątku Bartka.
Dębski odchodzi z Kancelarii bo pokłócił się z Agatą (bez sensu), Dorota zauroczona nowo poznanym prawnikiem i naprawdę dobra sprawa.

3 bobry
I znowu widzowie będą zmuszeni oglądać próby zgody itp. Pewnie po drodze romanse i zdrady… Po co to komu?

11 odpowiedzi do “„Możecie wynająć mój gabinet” – po odcinku 5×09”

  1. A ja daję 1,5 bobra. Gdyby nie Gdańsk i sprawa,był by jeden,za to że odcinek w ogóle powstał.Ale przyznam że odcinek czysto technicznie całkiem z klasą 🙂 Ostatnia scena dla mnie jako MarGatersa wyciskacz łez,szkoda że nie dali wspomnień siedzącej Agaty przy biurku w tle „Prosta historia”,mogli tak zrobić,co nie Adminko? Jest melancholia,jest klimat,jest drama,są moje mokre oczy. To jest to! Potrzeba czasem tego typu scen,smutno acz z klasą.
    Owszem robią sobie przerwę(po co?),ale dlaczego co odchodził? Kompletnie bez sensu to ich „przerwanie”,co oni Ross i Rachel z „Przyjaciół”?
    Wojtek świetny,ale po co łączą Dorotę i Tulińskiego?
    Faktycznie Agata jest kompletnie rozdarta,nie długo się do Mordoru wybierze 😀 Szkoda mi Przybysz,teraz ma też rozdarte serduszko 🙁
    Aniela była na sekundkę 🙁
    Katarzyna Herman genialna! aż mi się „Dyptyk Gdański” z „Kryminalnych” przypomniał,Admin pamięta?

  2. „Jak się jest za bardzo do przodu to czasem tyłu brakuje” – myślałam, że oceniany jest odc a nie postępy scenarzystów i tu zaznaczam tego CO nas czeka.

  3. Oby „Prawo Agaty” nie powtórzyło historii „Kryminalnych” czyli gwałtowny spadek formy po piątej serii,po odcinku 6×03.
    No dramma,trochę na siłę,ale dramma.

  4. M ale oczywiście, że odcinek jest oceniany – a na odcinek składa się i praca aktorów i scenariusz i scenografia + itp.. A jak się tobie podobało?
    bggh powiem ci szczerze, że dwa to odrobinę za mało. 1 Za sprawę odcinka – cudna femme fatalle 😉 1 bóbr za zmianę w akcji – czy Dębski się wyprowadza – to mógłby być śmiało finał… a trzeci to moje subiektywne uczucia. W sumie 2,5 byłoby sprawiedliwie.
    Ale liczy się pierwsze wrażenie 🙂 Nie ma co porównywać do Friendsów, bo Agata i Marek to nigdy nie będzie historia komediowa. I nigdy historia ich znajomości nie zbliży się nawet do tego co mieli Ross i Rachel…

  5. I to już po romansie? Marek sie wyprowadzil rzucil robota i zakonczyl zwiazek? Troche za krotko to trwalo, ze nawet nie doczekalismy jednego odcinka z rimantyczna hostoria. Wiecie co w nosie mam juz ten ich romans kiedy jedna z durnych sprzeczek wazy o dalszym losie. Jak se on wyobrazal dalsze zycie? Jak sie pokloca to od razu koniec zwiazku i wypad do konkurencji???? Nudne to i slabe. Seks to za malo zebym pamietala o nich. Juz im nie dopinguje. Admin racja nie mial zadnych powodow aby rzucic wszystkim i odejsc do bylej baby. Nasjlabszy odcinek w historii

  6. również po chwili poznałam Katarzynę Herman…. w ostatnim odcinku nie poznałam Natalii Rybickiej… a o Oldze Bończyk przeczytałam w recenzji 😉 Odcinek taki sobie, bywały lepsze. Wojtek mnie irytuje, przeprosiny wskazane, ale nie wiem nadal dlaczego nie zabukował tych biletów…. (może coś mi umknęło)
    Dębski zazdrosny i stąd też takie głupie postępowanie…. Brakowało mi Bartka i Anieli.
    Szału tym razem nie było 🙁

  7. wczoraj przed PA obejrzałam prapremierę To nie koniec świata…. straciłam całkowicie wiarę w ten serial, potem prapremiera Prawa Agaty i kolejna załamka… o co chodzi tym wszystkim scenarzystom, ciekawa jestem recenzji Adminiki a propo prapremiery tego ‚fantastycznego’ odcinka Tnkś:)

  8. masz racje Ines;)
    kto by pomyslał, że słaba Sama Słodycz będzie wspierać na duchu serialowiczów…:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *