Z serii - Polecam nie tylko na lato.
Kolejna produkcja z UK, o której nie miałam pojęcia. W niedzielę włączyłam pierwszy odcinek (tradycyjnie jak to w Anglii jest ich znikoma liczba - 6), a dzisiaj zakończyłam drugi sezon.

Serial jest bardzo wciągający. Opowiada o grupie nastolatków, do których dołącza Rae - otyła dziewczyna, która ma za sobą pobyt w szpitalu psychiatrycznym.
W zasadzie to opowieść skonstruowana z jej pamiętnika. Rachel ma mnóstwo kompleksów, odrobinę zwariowaną mamę i przyjaciół.
I od tego zaczyna się cała historia.

Oczywiście nie będę Wam psuć przyjemności i nie zdradzę jak potoczą się losy głównej bohaterki.
Będzie kilku ważnych chłopaków w jej życiu, kilka ważnych dziewczyn, a także bardzo ważne, o ile nie najważniejsze relacje z dorosłymi.

Zdaję sobie sprawę, że serial jest momentami przerysowany. Ale ja kupuję całą historię bez mrugnięcia okiem.
Mamy do czynienia z rokiem 1996. Czasy telefonów stacjonarnych i umawiania się ze znajomymi w pubach, czy na starej sofie pod boiskiem.

Znajomi, pierwszy alkohol, pierwsze miłości i rewelacyjna muzyka.
Smutek przeplata się z zaskoczeniami i wątkami prawie komediowymi. Dramat łączy się z romansem, a losy bohaterów to prawdziwa burza emocji.
Dialogi są bardzo dobrze napisane i jest mnóstwo zwrotów akcji - kto źle obstawiał ojca? ;)

Niczego nie zdradzając polecam. Oczywiście to nie Black Mirror, czy Sherlock, tylko dobrze napisana opowieść o dzieciakach, które chcą przetrwać Liceum.
Za dwa sezony (trzeci niebawem) - 4 bobry.