Radosław Krzyżowski postanowił nie przedłużać umowy z produkcją Na dobre i na złe.
Aktor wyjawił, że jego wątek został ograniczony, a scenarzyści nie mają pomysłu na dalszy rozwój postaci.
Rozstanie z produkcją odbyło się w zgodzie, Michał Sambor nie zginie, tylko “rozpłynie się w nicość”.

Pan Radosław zostanie jednak w “Na sygnale”.

Będzie wam brakować Sambora?