Najbardziej oczekiwana jesienna nowość wystartowała!

Kilka spostrzeżeń na dobry początek:
a) Na noże jest dużo lepsze niż Druga szansa;
b) Mimo najszczerszych chęci nie “zakochałam” się tak jak w Przepisie na życie;
c) Zauważyliście, że gotowanie stało się najciekawszym zajęciem w Polsce? Kiedyś wygrywały śpiewy i tańce, obecnie każda stacja musi mieć serial/program/Show kulinarny :)

Aktorsko jest bardzo przyzwoicie. Wyróżniam Piotra Głowackiego (to w zasadzie było do przewidzenia) i Dominikę Kluźniak, która bez wątpienia jest ideałem żony :) Nie mam żadnych zastrzeżeń do Witolda Dębickiego, chociaż postępowania jego postaci pochwalić nie mogę.
Ciekawie wypada Joanna Jarmołowicz, która maślanym wzrokiem wodzi za głównym bohaterem.

Kolorki, oświetlenie, zdjęcia potraw - I to byłoby na tyle.

Później kilka sztamp.
Oczywiście DOBRY kucharz musi mieć antagonistę.
Obaj utalentowani, obaj z wizją, tylko, że jeden jest do bólu uczciwy wobec swoich sprawdzonych pracowników, a drugi to typowy czarny charakter i wyzyskiwacz.

Musimy polubić Jacka.

A ja Powiem Państwu niekoniecznie.
Bo on jest perfidny do bólu. Który normalny facet po półrocznej znajomości odbiera telefon od swojej ukochanej (do wczoraj) z łóżka kochanki, w trakcie uprawiania miłości?
Który brat odzywa się do siostry tylko kiedy powinie mu się noga? Który syn nie odzywa się do rodziców?
Przepraszam bardzo. Czy on wcześniej nie widział, że Wiola jest nastawiona na sukces i chce go osiągnąć knuciem i brutalnymi zagrywkami? Przez kilka miesięcy rozmawiali ze sobą o posiadaniu własnej restauracji, a Jacusiowi dopiero teraz otworzyły się zaspane oczka?
No bez przesady…

Z dziadunia też niezły gagatek.
Kucharze z dumą opowiadają jak dwadzieścia lat temu chłop uciekł przed obowiązkami rodzinnymi i postanowił zostać obieżyświatem z przepisem na flaki.
Naoglądałam się Ukrytych prawd i Trudnych spraw dlatego wiem jak rodzina “powinna” zareagować na powrót marnotrawnego ;)
A tutaj stęskniony wnuk rzuca się w ramiona. Ciekawe czy syn i porzucona małżonka również będą go przyjmować w podobny sposób.

Tak abstrahując - Jak myślicie co dodaje do tych flaków? Ja obstawiam, że może chodzić o kostkę rosołową, lub inne chemiczne paskudztwo…

Powoli kończę, bo każdej Nowości daję szansę i trzymam za nią kciuki.
Nie wszystko było złe. Uwielbiam wątki przyjaciół, którzy trzymają się razem i tworzą coś nowego - i tutaj to jak najbardziej jest.
Bójkę z udziałem pora również muszę docenić, podobnie jak wcześniej wspomniany koloryt, oświetlenie, a nawet muzykę.

Na dobry początek z wiarą w rozwój postaci - 2,99 bobra.
(Po zastanowieniu dołożyłam 0,01 - W porównaniu do Komisji morderstw nie ziewałam ;)