Na noże „Nie spieprz tego” – po odcinku 3

Też macie taką potrawę/warzywo/wyrób, którego po prostu nie tkniecie?
Ostatnio się nad tym zastanawiałam (bo lubię sery pleśniowe, wątróbkę i wszystkie warzywa) i wyszło mi, że jedynie nie zjem salcesonu. Po głębszym zastanowieniu pomyślałam, że taki prawdziwy ALE bez włosów jeszcze bym przełknęła, bo jest coś o wiele gorszego! Zupa mleczna z grubym kożuchem! O fuj!

Nie wiem czy odważyłabym się spróbować jakiegokolwiek wymienionego w odcinku delikatesu w postaci zgniłego rekina, czy byczych jąder. O serku, który roi się od glizd nie wspomnę.
Ale kożuch z mleka przyprawia mnie o mocniejsze bicie serca – i to nie z radości 😉
A Wy?

Żona Patryka nie przepadała za wątróbką, jednak zrobiona ręką mistrza bez problemu jej posmakowała. Ba! Kobieta, w którą ostatnio nie wierzyłam postanowiła delikatnie uszczuplić rodzinne oszczędności, aby wspomóc marzenia trójki fanów gotowania.
Miłe są te perturbacje słowne, ale zołzę, która uważa swojego męża za największego idiotę (o przepraszam drugiego w kolejce) dobrze ogląda się w kabarecie. W życiu prywatnym zaczepki słowne Magdy są „odrobinę” obraźliwe.

Zuza postanowiła pozbyć się ojcowizny, a Jacek sprzedał ukochane autko (to nasikanie do baku było wstrętne, ale rozumiem, że chodziło o wyrażenie nienawiści do konkurenta).

Bistro u Antoniego niebawem zacznie działać.
Kontrola z Sanepidu przeszła bez większego problemu (chociaż odrobinę się dziwię przy obecnych wymaganiach w kwestii wymiarów płytek itp.) mimo posiadania w lokalu gastronomicznym myszy.

Ja jestem prostą kobietą, więc nie do końca rozumiem cały fenomen kuchni molekularnej. Jaka to radość zjeść kawałek ryby zanurzonej w ciekłym azocie i popróbować sosu zamkniętego w kapsule wielkości czopka? 🙂
Ale co ja tam się znam. Tematem zainteresowany jest Darek, który podobnie jak Modest Amaro postanowił zmienić nazwisko.

Dowiedzieliśmy się więcej o Zuzie. Dziewczyna zostawiła zakochanego w niej narzeczonego prawie przed ołtarzem i spełnia marzenia.
Chociaż jeszcze się kryje za maską „kumpla” już od dawna widać, że w jej sercu zagościł Jacek.
Spacer nad Wisłę, rozmowy o życiu przy butelce wina i zajadanie się darami natury… Szkoda, że przypełzły jedynie ślimaki – miałam nadzieję, że kucharze pokażą nam jak przyrządzić węża!

Trudno mi napisać coś nowego.
Serial nadal ogląda się całkiem dobrze.
Po raz kolejny 3 bobry.

7 odpowiedzi do “Na noże „Nie spieprz tego” – po odcinku 3”

  1. serial rozkręca się z odcinka na odcinek. Przyjemnie się go ogląda, szkoda tylko że wątek dziadka Antoniego tak szybko zakończono. Ja by chętnie zobaczyła jak jeszcze dziadek walczy o swoją miłość

  2. Moja lista potraw nie do zjedzenia jest chyba dłuższa od tej z przyzwoleniem 😀 Ale tak na szybko to Szpinak – No Way ! Co do serialu to zgadzam się, serial ogląda się dobrze i myślę że o to chodzi.

  3. Ja chyba też mam podobny gust do adminki. Kożuch to nie moja bajka. Tak samo podroby. Jakieś egzotyczne potrawy typu tarantule czy dżownice to NIE! Albo jakieś sery mocno pachnące delikatnie mówiąc nigdy w życiu.

    Ja mam podobnie oczekuję od restauracji że wyjdę najedzona a nie jak te wszystkie nowatorskie restauracje wielkich szefów kuchni takie drobne porcje dają (nigdy w takowej restauracji nie byłam, może jest czym jest zachwycać, nie wiem)

  4. Ja jestem w kuchni tradycjonalistką. Najbardziej lubię kuchnię góralską. Wynalazki nie dla mnie – nawet za dopłatą 😉

  5. Ja podroby chętnie, podobnie jak śmierdzące sery 🙂 Szpinak ubóstwiam 😀 Mój brat nie je ryby w żadnej postaci, mama nienawidzi kapusty kiszonej, a chłop ma odruch wymiotny na zapach kalafiora 🙂

  6. Mmm zapachniało jedzonkiem, ale.. wracając do odcinka 🙂 jak dla mnie serial, przyjemny, fajnie się go ogląda, ale nie pasuje mi postać Jacka. I to chyba nawet nie jest wina postaci tylko tego aktora: gdzie nie zagra, tam jest postacią niesympatyczną, bufoniastą, cwaniak i gbur. W ani jednym filmie/serialu nie był postacią, która dałaby się lubić i tutaj jest to samo. Nawet jego ojciec jest chyba sympatyczniejszy od niego (przynajmniej ma zasady i nie zgrywa największego podrywacza świata!)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *