Poniżej wrażenia i bobry.

Niedziela to czas na dwie prapremiery. Po “Przepisie na życie” oglądam “To nie koniec świata”.
Przepaść. To słowo idealnie oddaje poziom wyżej wymienionych tytułów.
Godzinka z “Przepisem” męczy i nudzi. To nie koniec świata po raz kolejny zaskakuje, bawi i wzrusza.
Szkoda, że serial nie ma lepszej oglądalności, bo naprawdę na to zasługuje.

Dzisiejszy odcinek zdominowały zaręczyny Darka. A raczej przygotowania do oświadczyn. Od wizyty u Kazimierza, który doradzał mechanikowi starą szkołę, po Pawła i jego model “na nowoczesność”. Mężczyzna pokazał ukochanej, że jest w stanie zrobić dla niej wszystko łącznie z telefonem do Saszy i sprowadzeniem ciuchów z Łodzi.
Nietypowe zaręczyny odbyły się jednak bez kapeli cygańskiej i restauracji. Ula otrzymała pierścionek, kiedy wpadła spłakana do warsztatu - przekonana, że Darek chce ją wymienić na nowszy model.

Było wzruszająco i naprawdę śmiesznie. Eryk Lubos po raz kolejny przeszedł samego siebie - już nie znajduję słów aby pochwalić jego rolę. “Rewelacyjny” powoli staje się nudne ;)

Zauważyliście, że kiedy dziewczyna wtargnęła do zakładu, pies Laser czując zagrożenie bezbłędnie wskoczył Młodemu w ramiona szukając ratunku? “Nie bój się, nie bój” ;)

CIEKAWOSTKA
[Jędrzej Taranek, który wciela się w mechanika - Młodego wziął kilka miesięcy temu psa ze schroniska. Na castingu pojawił się ze swoim pupilem, który zyskał sympatię produkcji. Laser otrzymał rolę i może przebywać ze swoim Panem podczas zdjęć - grając samego siebie.
Ma nawet konto na facebooku - https://www.facebook.com/Laser.znany.pies]

Pojawiło się dwoje, nowych bohaterów. W roli mamy Pawła po raz kolejny Dorota Kolak - etatowa rodzicielka polskiego serialu ;)
Na razie dowiedzieliśmy się, że kobieta przed laty wyjechała za granicę zostawiając syna pod opieką ojca, dlatego nie dziwię się, że Paweł zachowuje w stosunku do niej spory dystans.
W kilku scenach zagrał Marcin Bosak. Mam nadzieję, że łowca talentów zagości w “To nie koniec świata” na dłużej.

Paweł wyznał Ance uczucia i wyjechał do Warszawy, gdzie dostał rewelacyjną ofertę pracy. Dziewczyna zrozumiała w końcu, że wszystko “spieprzyła” i pozbyła się prawdziwej miłości (kolejna wzruszająca scena).

Kończę recenzję, bo gdybym chciała opisać wszystkie wątki i sytuacje z odcinka to nikt tego nie będzie w stanie przeczytać ;)
5 bobrów. Nie można więcej wymagać od polskiego serialu obyczajowego. Odcinek idealny.