„Na ‚tato’ jeszcze za wcześnie” – po odcinku 11

Zamiast recenzji miał być tylko krótki komentarz po odcinku, bo z dobrego serialu medycznego z odcinka na odcinek robi się słaba telenowela. Ale oczywiście tradycyjnie się rozpisałam i z małego  podsumowania nici.
W tym tygodniu tylko jeden przypadek medyczny. Siostra z niewydolną nerką, która czeka na odwiedziny rodziny, w tym bliźniaczki, z którą jest mocno związana.


Nieszczęśliwy wypadek, po którym okazuje się, że zdrowa siostra ma uszkodzony pień mózgu i nie żyje. Trudna decyzja rodziców, a szczególnie matki – musi jak najszybciej zadecydować o przeszczepie. Kobieta nie zgadza się z diagnozą lekarzy, czuwa przy łóżku i ma nadzieję, że Klara w każdej chwili się obudzi.
Oczywiście w finale wszystko za sprawą empatycznej Alicji i jej siły przekonywania zmienia się i następuje happy-end z przekazaniem nerki włącznie.

Była operacja, będzie bóbr.
Chociaż przyznaje go niechętnie. Ostatnio zabiegi polegają na pokazaniu widzom fragmentu wnętrzności… a nie o to chyba chodziło.

Leon jest ojcem Alicji. Zostało to udokumentowane badaniem DNA. Ich rozmowy również zajęły sporo czasu i były całkiem udane – w sensie nikt nie używał słów „Córko”, „Ojcze”.
Wiemy już dużo o relacji mamy Alicji z Leonem. Całkiem zgrabnie to wymyślili scenarzyści.

Natomiast reszta odcinka, a przede wszystkim to co nas najbardziej interesuje –  Alicja i Maks to najsłabsze ogniwo. Szczerze mówiąc ostatnie minuty, kiedy Szymańska odpycha ukochanego ze względu na to, że ma siostrę i chorego tatę i właśnie dlatego nie chce jej skrzywdzić, bo to jej SIOSTRA! to telenowela brazylijska (lub inna Wenezuela).
Głupie to okrutnie, słabe i uważam, że z odcinka na odcinek Lekarze stają się parodią pierwszych epizodów, za które widzowie ich polubili. Nie mówię tutaj o przypadkach medycznych (aczkolwiek te również stają się coraz słabsze).

Piotr – ginekolog znikł w odmętach szpitalu zupełnie. Może Szymon Bobrowski ma inne plany zawodowe? Ale w każdym serialu medycznym chociaż na ułamek sceny widzimy jak działa inny dział i co właśnie robi jeden z naszych ulubionych bohaterów – w Lekarzach mi tego cały czas brakuje. Orda również pojawił się tylko na kilka chwil, Maks słabo  (a to główny bohater podobno?)

Jego zdanie: „Mam nadzieję, że w młodości nie znał mojej matki” rozbawiło mnie, w przeciwieństwie do tezy: „Nie będę na ciebie czekał całe życie”. – No to nie czekaj – pomyślałam – Łaski nie robisz.

Coraz słabszy ten serial. Streszczenia nie wróżą dobrze na przyszłość. Takie ckliwe przegadywanie odcinka.
I ta Alicja i jej decyzje miłosne. W zasadzie szkoda gadać…

1,5 bobra.

13 odpowiedzi do “„Na ‚tato’ jeszcze za wcześnie” – po odcinku 11”

  1. zgadzam sie w zupełnosci z prawie kazdym napisanym slowem adminie, aczkolwiek jesli chodzi o zdanie „nie bede czekal na Ciebie cale zycie” – mial calkowita racje! niech nie biega za nia i nie łasi sie jak bury pies, ilez mozna?! bardzo dobrze jej powiedzial, niech ona sie wreszcie wezmie w garsc a nie wymysla sobie, ze nagle pozala siostre i nie chce jej dobijac, co to za denna wymowka?
    tak wiec maksia popieram w 100%, dobrze jej powiedzial 🙂
    ogolnie odcinek rewelacyjny jak dla mnie, oj poskąpiłaś tych bobrów, poskąpiłaś 🙂
    oby w przyszlosci bylo lepiej (chociaz marnie to widze) :))

  2. Również nie spodobało mi sie zdanie Maksa do Alicji, że nie będzie czekać wieczność. Zgadzam się, że Maks nie ma empatii, Podobały mi się sceny ojca z córką, ale to cała zasługa pana Jacka Komana. A scena pomiędzy Alicją i Beatą w której to Alicja mówi, że rozumie jak ona sie czuje miała w sobie coś.

    Wracając do słów Maksa, żę nie będzie czekał wiecznie przypomnialy mi sie słowa innej postaci granej przez pana Pawła Małaszyńskiego. A mianowicie z serialu „Magda M” kiedy mówi do serialowego Bartka Kasprzykowskiego, że będzie czekać na Magde bo warto.

  3. KTS ale za co te bobry dawać? A co do Maksa, to jeszcze kilka tygodni temu powiedział, że czekał na taką kobietę całe życie i nagle, po kilku dniach rzuca jej w twarz tekstem „nie będę na ciebie czekał”. Ten serial moim zdaniem przekształca się w jakiś produkt ‚serialopodobny’, gdzie nagle znajdują się siostry, ojcowie, ktoś wybiera samotność tylko ze względu na to, że siostra ma jakieś uczucia do naszego partnera??? Cholera to nie za to polubiłam Lekarzy. Znajdź mi konkretny powód aby docenić ten odcinek kolejnym bobrem, a ja to przeanalizuje. Obiecuję Ci.

  4. ewelsiat masz rację Koman genialny. Poszukam w rozmowach z Jivanem kopii tego co powiedział Maks o Alicji, gdzie chodziło również o to, że to kobieta jego życia. Ich relacje jako wykształconych ludzi, lekarzy do kroćset! i te dialogi o niczym. Nie no Lekarze z odcinka na odcinek są coraz słabsi.

  5. Długo czekałam na Twoją recenzje i stanowczo sie z nią nie zgadzam. Mam wrażenie, że za dłużo oczekujesz od tego serialu.Moim zdaniem to kolejna bajkowa opowieśc tvnu w której scenażyści dwoją się i troją nad komplikowaniem wątków.I w dłużej mierze myśle że, ze strony medycznej ten serial pokazał już wszystko, bo jak sądze budżet mają ograniczony i zaczynają wplatać wątki miłosne tudzież rodzinne.W każdym bądź razie jeżeli czekałaś na hollywodzką produkcje z Małaszyńskim w roli głównej to sie przeliczyłaś, bo ten serial nie ma za zadanie pokazywać przebiegu operacji bo to nie jest żaden dokument tylko wzruszać, bawić i odrywać od otaczającej nas rzeczywistości.I w takim kontekście moim zdaniem ten odcinek był jednym z lepszych żeby nie powiedzieć najlepszy.Pozdrawiam

  6. A ja nie wiem co wy dalej w tym serialu widzicie. Moim zdaniem to kpina z widza i kazdy nowy odcinek o tym jak to max nie chce alicji lub alicja odrzuca maxa z tylko jej wiadomych przyczyn to taka wlasnie telenowelka tfnu.Ogladam tylko dlatego, ze zostalo kilka odcinkow ale lekarze to popłuczyna po serialach medycznych. i nie mowię o chirurgach bo daleko polskiej produkcji do jakosci z usa. słabe to jest po prostu a z odcinka na odcinek robi sie coraz gorzej

  7. zapowiadało sie dobrze ale zdechlo/ dzisiejszy odcinek to pogrzeb tego serialu w moich oczach bo glowni bohaterowie sa ponizej przecietnej a koman na lozu smierci sam tego nie pociagnie

  8. martucha problem z tym, że ja naprawdę cieszę się na poniedziałek i nowy odcinek Lekarzy. Nie skreślam od początku, nie nastawiam się wcale i w zasadzie niczego nie oczekuję. Oglądam na tvnplayerze, po czym wyrażam swoją opinię. I odcinki lekarzy oceniam tylko przez pryzmat lekarzy. Nie porównuję do żadnych, innych polskich ani zagranicznych produkcji. Serio. Staram się być obiektywna. Ale to co widzę nie zmusi mnie do przyznania 4 lub 5 bobrów.

  9. Cały odcinek nie był taki zły, ale ta końcówka… Przepraszam co Alicja chce ”przerwać, zwolnić”? To, że prawie ze sobą nie rozmawiają, a ona ciągle od niego ucieka?Na dodatek jeszcze to ‚to jest moja siostra” wypowiedziane dramatycznym tonem. Jakoś tego nie kupuję.

  10. niebywałe, ale… nie mam ochoty włączyć lekarzy, chyba poczekam na emisję w tv…
    za to dzisiejszy odcinek Agaty mnie powalił… 🙂

  11. Ja dopiero świeżo po emisji.. ale musiałam napisać.. bo jestem rozczarowana.. niemiło zaskoczyły mnie słowa Maksa „“Nie będę na ciebie czekał całe życie”.. pomyślałam to samo co Admin… nie chciałabym coś takiego usłyszeć, pewnie uniosłabym sie honorem w takiej sytuacji, bo kto Cie prosi.. chociaż rozumiem Maksa w 100%, Alicja bezsensownie sie zachowuje, jakby chciała a nie mogla… i teraz już sie nie dziwie wcale ze występuje z sondzie na najbardziej irytująca postać.. zaczynam się zastanawiać co ten Mas w niej widzi..

    końcówka to juz całkowita porażka.. chce przerwać, zwolnić ze wzgledu na uczucia Beaty… brak słów..

    Na duzy plus relacja Alicja – Leon… i uwielbiam Stenkę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *