Czy piosenka przewodnia pasuje? Nie wiem…

Nie boję się tego napisać - kolejny, udany odcinek. Już miałam obwieścić, że recenzja zostaje przesunięta ze względu na mecz i brak dostępu do TV.
Pogoda dopisała fanom “Prawa Agaty” ;) , w przeciwieństwie do miłośników futbolu…

Dwie równorzędne sprawy. I Dorota i Agata miały okazję się popisać, a scenarzyści ładnie poukładali wszystko w jednym odcinku.

Mecenas Przybysz prowadziła zespół rockowy, którego wokalista pozwał kolegów i chciał wykorzystać wspólny dorobek do własnych celów.
Oczywiście wszystko się udało, w dużej mierze za sprawą Bartka, który odbył poważną rozmowę ze swoją przełożoną i pokazał, że może być również “prywatnym detektywem” - co za stylizacja ;)

No cóż, trzeba przyznać, że oskarżony Antoni K. ;) świetnie wypada w rolach zawadiaków. Luz, poczucie humoru, obycie z kamerą. Można nie przepadać za jego osobą, jednak po raz kolejny wyróżnia się w scenach grupowych.

U Doroty sprawa sprzed kilku odcinków - w końcu poznaliśmy finał obrony oskarżonego o handel narkotykami. Daria Widawska wypadła świetnie i nie wiem na ile to moc charakteryzacji ale wyglądała rewelacyjnie (i ten biust!).

W prywatnym życiu bohaterów również dużo zmian. Przede wszystkim Agata rozstała się ze swoim idealnym Maćkiem. Wszystko odbyło się z klasą i muszę pochwalić obie strony.
Scena z długopisem miała komediowy charakter, później było bardziej wzruszająco.

Dębski ma mądrą kobietę, która postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i pofatygowała się do naburmuszonego ukochanego. Jej rzeczowe wyjaśnienia i postawa sprawiają, że coraz bardziej lubię postać Marii w życiu Marka.  (I już tak ochoczo nie kibicuję parze Dębski - Agata jak dotychczas).
W sumie nawet mi trochę szkoda, że niebawem się rozejdą na dobre.

Cudowny moment w finale odcinka. Zaręczyny Doroty ;) To było wzruszające, zabawne i naprawdę dobrze zagrane.
Szczerze - od dzisiaj lubię postać Wojtka, granego przez Karolaka.

Uwielbiam, kiedy w serialu wątki mnie zaskakują (pomimo streszczeń i zwiastunów). Tak jak powyżej  - to był bardzo dobry odcinek.
Dodatkowo cenię sobie, kiedy scenarzyści pozwalają rozwijać się bohaterom.

Po raz kolejny 4 bobry.