Czas na podsumowanie. Wszakże jesteśmy już po kilku odcinkach seriali, które przygotowały dla nas stacje telewizyjne. Zrobię subiektywne podsumowanie tego CO mi się podoba. Oczywiście po tygodniach przemyśleń ;)
Co znalazło się na podium?

Było pięć serialowych pozycji (nie liczę Linii życia, serial jest nowością codzienną). Po kilku odcinkach wiemy już co może się wydarzyć i co nas czeka.

Miejsce 3. Rodzinka.pl
Powody są trzy: Tomek, Kuba i Kacper.
Dziecięcy aktorzy to najmocniejszy punkt tego serialu. Niektóre historie (nota bene bardzo krótkie) zabawne, inne bez puenty, jeszcze inne nijakie. Kulesza i Braciak pożerają Boskich seniorów bez pardonu - toż to doświadczenie aktorskie (Agata Kulesza - nawet rola trzecioplanowa w polskim serialu może dać status gwiazdy - trzymam kciuki). Syn leń, syn brudas i syn śmieszek. Po każdym odcinku wiemy jakich błędów nie należy popełniać w wychowaniu dzieci. Ogląda się bardzo szybko, sprawnie i z uśmiechem na twarzy. Jak wiadomo najbardziej cieszą nas cudze problemy.

Razi przewidywalność.

Ale poruszane są mocne tematy, pojawiają się trudne słowa i zagadnienia. Krótko, treściwie, udział chłopaków bezcenny.
I za każdym razem rozwala mnie śmiech najmłodszego członka rodziny.

Miejsce 2 - Instynkt.
Z pewnością to, że uwielbiam Panią Stenkę miało duży wpływ na chęć zobaczenia aktorki w kolejnym epizodzie. A Pani Danuta ma dużo do zagrania. Odcinki nierówne, niektóre od początku do końca trzymają w napięciu, inne da się szybko przewidzieć. Niezły pomysł na historię głównej bohaterki - w zasadzie możemy tylko się domyślać kto, gdzie i jak miał wpływ na to co obecnie sobą reprezentuje.

Ona sama szuka odpowiedzi na to pytanie - jej nieznajomość obecnych udogodnień zastanawia. Ma jednak przysłowiowego “czuja”. Bałam się, że scenarzyści ruszą z pomysłem “rozmów z duchami zmarłych”… Ogląda się nieźle, historie prywatne i zawodowe bardzo dobre. I nie ma wstydu za aktorów, którzy wcielają się w poboczne wątki.

Miejsce I - Przepis na życie
To było chyba jasne, w momencie, kiedy przeczytaliście Top 3 :)
5 bobrów też nie dałam nadaremno. Nie ma się o czym rozpisywać. Pani Agnieszka Pilaszewska wykonała kawał dobrej roboty, podobnie jak aktorzy. Oglądamy co tydzień i serial nie zaliczył jak do tej pory żadnej poważnej wpadki. Poza produkt placement - ale o to będę się czepiać później.
To BOBRY serial.

Poza podium.
Chichot losu. W tym serialu właściwie nic się nie dzieje. Joanna i chce mieć dzieci przyjaciółki i nie chce. Zero zwrotów akcji. Młodość radzi sobie całkiem przyzwoicie ale naprawdę nie rozumiem tej słodkiej, nudnej i wolno toczącej się akcji. Starałam się. Serial będę oglądać ale niestety bez jakiegokolwiek zachwytu. Sceny w biurze, na placu zabaw, w parku na razie nużą i nic nie wnoszą do akcji.

1920 Wojna i miłość, mimo pierwszych dobrych reakcji uważam za duże rozczarowanie. W przeciwieństwie do Czasu Honoru, historie są nudne. Wątki bohaterów nijakie, dużo do życzenia pozostawia też dobór aktorów (jak i sama gra).

A wy, który nowy serial uważacie za najbardziej udany? Zagłosujcie.

n
Mój ulubiony "nowy" serial
View Results